Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Diego Maradona o Leo Messim: - Jest wielkim piłkarzem, ale liderem nie będzie, bo woli grać na PlayStation niż rozmawiać

- Leo Messi? Nie ma co robić wodza z piłkarza, który przed meczem biega 20 razy do toalety. Nigdy nie będzie takim liderem reprezentacji, jakiego chcemy - mówi Diego Maradona.

- Nie róbmy już z niego więcej boga, zdejmijmy z niego tę presję – opowiadał Maradona w programie „La ultima palabra” w meksykańskiej telewizji Fox. Argentyńczyk prowadzi teraz w Meksyku drużynę Dorados de Sinaloa.

Maradona nazwał Messiego „najlepszym piłkarzem świata razem z Cristiano Ronaldo”, ale tłumaczył, że „jest jeden Messi z Barcelony i Messi z kadry: jeden z wielu” i że nigdy nie chciał przejąć rządów w reprezentacyjnej szatni. – Bardzo chciałbym stanąć po stronie Messiego i powiedzieć: jest wielkim piłkarzem. Na boisku chce piłki, szuka piłki, chce nas uszczęśliwić. Ale nie powie wcześniej: dajcie mi tego piłkarza, tego albo tego. Nie, on woli grać na PlayStation niż rozmawiać czy poprosić trenera.

Maradona był trenerem Messiego w eliminacjach mundialu 2010 i w turnieju finałowym w RPA. Mówi, że marzy mu się powrót do kadry (jeśli nie argentyńskiej, to może też poprowadzić kadrę Meksyku) i jako selekcjoner nie powoływałby początkowo Messiego. - Wróciłbym do niego później, żeby zagrał już na moich warunkach – mówi Maradona, który niedawno radził piłkarzowi Barcelony, żeby już nie wracał do kadry. Messi poprosił po mundialu w Rosji o przerwę w powołaniach do reprezentacji. Nie grał w trzech ostatnich meczach towarzyskim kadry, prowadzonej teraz przez Lionela Scaloniego. Nie zagra też we wtorek w meczu Argentyna – Brazylia w Arabii Saudyjskiej.

Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny kolejny raz walczą o miejsce w bramce. Siła spokoju kontra moc elektrowni atomowej

Reprezentacja Polski. Piłkarskie know-how robi różnicę. Profesor Błaszczykowski jednak się nie cieszył

Dania U-21 - Polska U-21. Żal niewykorzystanych sytuacji, ale szanse na awans jeszcze są

Polska - Włochy. Tomasz Hajto domaga się zmian w składzie. Karol Linetty powinien dostać szanse