Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Korupcja w belgijskiej lidze: śledczy badają sprawę prania brudnych pieniędzy i ustawiania meczów

Trwa obława antykorupcyjna w belgijskiej piłce: od rana zawieziono na przesłuchania już pięć osób, w tym jednego z najbardziej znanych agentów piłkarskich, trenera Club Brugge i dwóch ligowych arbitrów.

Rewizje w kilkudziesięciu domach i klubowych budynkach w Belgii, Francji, Luksemburgu, Serbii, Czarnogórze i na Cyprze. Kontrole u menedżerów, trenerów, arbitrów, prawników, księgowych a nawet dziennikarzy. Rekwirowanie kontraktów z piłkarzami do wglądu śledczych. Zatrzymania i przesłuchania – tak się zaczął 10 października w belgijskiej piłce.

Śledczy prowadzą jednocześnie dochodzenia w dwóch sprawach dotyczących belgijskiej piłki: finansowej, czyli prania brudnych pieniędzy i oszustw podatkowych przy transferach, oraz w sprawie ustawiania meczów w lidze. Dziennikarze „Het Laatste Nieuws” ustalili, że do przeszukań doszło w Club Brugge, Anderlechcie, Racingu Genk, Standardzie Liege, Gent, czyli w najpotężniejszych klubach Belgii, oraz w Kortrijk, Lokeren, KV Mechelen i KV Oostende.

Policja federalna zatrzymała już pięć osób. Mogiego Bayata, wpływowego agenta piłkarskiego, a wcześniej przez kilka lat dyrektora Sportingu Charleroi, byłego dyrektora Anderlechtu Hermana van Holsbeecka, trenera Club Brugge Ivana Leko, sędziów Barta Vententena i Sebastiena Delferiere.

Najważniejszą postacią wśród wymienionych jest Bayat, Irańczyk z belgijskim i francuskim paszportem, który w kilka lat wyrósł na najpotężniejszego menedżera na rynku belgijskim, kontrolującego większość najważniejszych transakcji. To on korzystając ze znajomości w Udinese wytransferował tam ostatniego lata Łukasza Teodorczyka, przychodząc z pomocą Anderlechtowi, który bardzo chciał sie piłkarza pozbyć, ale kolejne rozmowy kończyły się niczym. Bayat to barwna postać, w czasach dyrektorowania w Sportingu Charleroi wielokrotnie wzywany na dywanik w belgijskiej federacji po atakach na sędziów. Gdy on odszedł z Charleroi, władzę po nim przejął tam jego młodszy brat Mehdi, również członek komitetu wykonawczego belgijskiej federacji i działacz bardzo blisko zajmujący się narodową reprezentacją. Wiadomo natomiast, że jedno z dochodzeń dotyczy właśnie rynku transferowego, kluczenia w transakcjach tak, by płacić jak najmniej podatków.

Oprócz Bayata pod lupę został też wzięty Dejan Veljković, serbski menedżer działający w Belgii. On w przeciwieństwie do Bayata ma być przesłuchiwany nie tylko w sprawie oszustw finansowych, ale też ustawiania meczów. Jak pisze "De Standaard" śledczych zainteresowały niektóre transfery piłkarzy Veljkovicia: Filipa Mladenovicia (w 2018 przeszedł do Lechii Gdańsk ze Standardu Liege) i Milosa Kosanovicia (były piłkarz Cracovii).

Belgia od bardzo dawna jest jednym z najważniejszych szlaków transferowych Europy, właśnie ze względu na korzystne dla pośredników przepisy podatkowe. Do Belgii też zwykle przenosili się najbogatsi trenerzy i menedżerowie z Holandii, by płacić niższe stawki. Od dawna też belgijski futbol trawiła korupcja. W latach 80. XX wieku wybuchła w lidze belgijskiej gigantyczna afera związana z ustawianiem meczów.

Eric Gerets został wykluczony z gry w kadrze na dwa lata – początkowo trzy, ale karę złagodzono – za to, że ustawił mecz ostatniej kolejki sezonu 1981-1982 Standard Liege-Waterschei. Standard, klub Geretsa, potrzebował zwycięstwa, by zdobyć mistrzostwo, a lider belgijskiej kadry sam namawiał piłkarzy rywali do sprzedania tego meczu. Został z taką misją wysłany przez szefa Standardu Rogera Petita i przez inną sławę belgijskiej piłki, trenera Raymonda Goethalsa. Gerets dostał spośród piłkarzy najsurowszą karę, ale zdyskwalifikowanych było jeszcze siedmiu, w tym bramkarz reprezentacji Michel Preudhomme. Piłkarze Waterschei mieli się podłożyć Standardowi, by ten mógł i wygrać i zachować siły na zbliżający się finał Pucharu Zdobywców Pucharów z Barceloną.

Również w latach 80. Anderlecht Bruksela przekupił hiszpańskiego sędziego półfinału Pucharu UEFA z Nottingham Forrest. Afer nie brakowało też w ostatnich kilkunastu latach. W 2006 roku telewizja VRT pokazała reportaż o ustawianiu meczów w lidze belgijskiej przez chiński gang, który miał skorumpować kilkudziesięciu piłkarzy i trenerów m.in. La Louviere i Mouscron.

Polska - Portugalia. Transmisja TV, stream online. Gdzie obejrzeć?

Polska - Włochy. Transmisja TV, stream online. Gdzie obejrzeć?