Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Loris Karius wrócił do błędów popełnionych w finale LM

Katastrofalne błędy popełnione przez Loris Kariusa w tegorocznym finale Ligi Mistrzów okazały się decydujące dla losów starcia Realu Madryt z Liverpoolem (3:1). Bramkarz, który latem opuścił Anfield Road na rzecz Besiktasu, wypowiedział się na temat tamtego meczu podczas oficjalnej prezentacji w nowym klubie.

Karius pomylił się przy golach na 1:0 i 3:1 dla Królewskich. Najpierw w 51. minucie zawodów na tyle niefortunnie wyrzucił piłkę, że ta odbiła się od nadbiegającego Karima Benzemy i wpadła do siatki, a w końcówce skapitulował po strzale Garetha Bale'a z około trzydziestu metrów, mimo że piłka zmierzała w sam środek bramki.

Kilka dni po meczu Liverpool opublikował informację o urazie Kariusa doznanym podczas finału. Piłkarz przeszedł badania w klinice w Bostonie, które wykazały wstrząs mózgu - Karius doznał go po zderzeniu z Sergio Ramosem przy stanie 0:0, a uraz mógł wpłynąć na późniejsze błędy popełnione przez bramkarza. - To bardzo możliwe, że golkiper Liverpoolu cierpiał na dysfunkcjonalność przestrzenną z powodu starcia z Sergio Ramosem - skomentował sprawę bostoński szpital.

Fatalny bład Lorisa Kariusa w meczu towarzyskim Liverpoolu. Na rozgrzewce było jeszcze gorzej

Karius w Besiktasie

Dla Kariusa finał przeciwko Realowi okazał się ostatnim meczem o stawkę w barwach The Reds. Latem Liverpool ściągnął na jego pozycję Alissona Beckera z Romy, natomiast Niemca wypożyczył na dwa lata do tureckiego Besiktasu. Podczas prezentacji w nowym klubie nie mogło zabraknąć pytań o spotkanie z Królewskimi.

- Biorąc pod uwagę okoliczności, to że byłem poważnie kontuzjowany oraz fakt, że nawet nie wiedziałem, jak to na mnie wpłynęło, musiałem po prostu zostawić to za sobą - tłumaczył na konferencji prasowej w Stambule Karius. - Nie miałem tego dnia szczęścia, ale taki jest futbol. Niewielu jest zawodników, którzy mieli okazję zagrać w finale Ligi Mistrzów. To jest i tak ogromne osiągnięcie - dodał.