International Champions Cup. FC Barcelona - Tottenham 2:2. Katalończycy wygrywają swój pierwszy mecz w turnieju po serii jedenastek

FC Barcelona pokonała po rzutach karnych Tottenham Hotspur w pierwszym meczu obu drużyn w towarzyskim turnieju International Champions Cup. Po 90 minutach gry był remis 2:2.

Spotkanie na stadionie Rose Bowl w Pasadenie zdecydowanie lepiej rozpoczęło się dla FC Barcelony. Już w 16. minucie Katalończycy wyszli na prowadzenie, po tym jak Munir El Haddadi trafił do bramki rywali głową. Niecały kwadrans później było już 2:0. Pięknym strzałem zza pola karnego popisał się nowy nabytek mistrzów Hiszpanii, Artur. Pomocnik trafił wprost w okienko bramki Paulo Gazzanigi.

>>> Kosmiczne zarobki Lewandowskiego? Dwa kluby zainteresowane reprezentantem Polski

Kiedy wszystko wskazywało na to, że Barcelona odniesie pewne zwycięstwo, Tottenham wziął się za odrabianie strat. Ich ataki dały oczekiwany efekt w 73. minucie meczu. Heung-Min Son wykorzystał nieporadność hiszpańskich defensorów i z bliskiej odległości wpakował piłkę między słupki. Chwilę później szczęście dopisało także Georges-Kevinowi N’Koudou, który w bardzo podobnej sytuacji po raz drugi pokonał Jaspera Cillesena.

Wynik 2:2 oznaczał, że zwycięzcę musiała wyłonić seria rzutów karnych. Z jedenastu metrów pewniej strzelali zawodnicy Barcelony, którzy wygrali ostatecznie 5:3. Debiut w bordowo-granatowych barwach zaliczył niedawno sprowadzony z Bordeaux Brazylijczyk Malcom.

Inne mecze

W innych spotkaniach International Champions Cup Manchester City pokonał Bayern Monachium 3:2, Liverpool rozgromił 4:1 Manchester United, a Chelsea wygrała po rzutach karnych z Interem Mediolan.

>>> Fantastyczny pościg Manchesteru City. Nie ma Lewandowskiego i Bayern przegrywa

>>> 45 minut Grabary, piękny gol Shaqiriego, Co za mecz MU i Liverpoolu w USA!

>>> Kolejny dobry występ Marcina Bułki. Chelsea minimalnie lepsza od Interu

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.