International Champions Cup. Bayern Monachium - Manchester City 2:3. Robert Lewandowski na wakacjach, a Bayern przegrał kolejny mecz

Mimo prowadzenia 2:0 Bayern Monachium przegrał 2:3 z Manchesterem City w meczu towarzyskiego turnieju International Champions Cup. To druga z rzędu porażka mistrzów Niemiec, w drużynie których nie zagrał odpoczywający Robert Lewandowski.

Zarówno Bayern Monachium jak i Manchester City wyszły na spotkanie w rezerwowych składach. Zdecydowanie lepiej rozpoczęła drużyna niemiecka, która już po pół godzinie gry prowadziła 2:0. Najpierw Meritan Shabani wykorzystał dośrodkowanie Rafinhi i zdobył bramkę głową, a kilka minut później Arjen Robben przelobował w sytuacji sam na sam bezradnego Claudio Bravo.

City rozpoczęło wielką gonitwę. W 28. minucie meczu na boisku pojawił się Bernardo Silva, który zmienił bezproduktywnego Riyada Mahreza. Portugalczyk pokazał swoją wartość tuż przed przerwą, kiedy przebiegł kilkadziesiąt metrów z piłką i oddał doskonały strzał sprzed pola karnego. Sven Ulreich był bez szans.

>>> Kosmiczne zarobki Lewandowskiego? Dwa kluby zainteresowane reprezentantem Polski

Druga połowa była zdecydowanie spokojniejsza, ale tym razem lepiej poczynali sobie podopieczni Pepa Guardoli. W 51. minucie młody Lukas Nmecha wykorzystał kiks bramkarza Bayernu i z bliskiej odległości dobił piłkę do bramki. Decydującego gola zdobył Bernardo Silva, który wykorzystał wolną przestrzeń w polu karnym rywali i zupełnie nieatakowany dał zwycięstwo swojej ekipie.

Na chwilę przed końcowym gwizdkiem sędziego na murawie pojawił się Marcel Zylla. Młodzieżowy reprezentant Polski rozegrał 20 minut z Paris Saint-Germain, całą połowę z Juventusem i 5 minut z Manchesterem City. Zmienił Francka Ribery’ego, ale losów meczu nie odmienił.

>>> 45 minut Grabary, piękny gol Shaqiriego, Co za mecz MU i Liverpoolu w USA!

>>> Kolejny dobry występ Marcina Bułki. Chelsea minimalnie lepsza od Interu

>>> Tottenham odrobił straty, ale to Barcelona górą po karnych. Debiut Malcoma

Więcej o: