Mistrzostwa świata 2018. Diego Maradona oskarża arbitrów meczu Kolumbia-Anglia. "Monumentalna kradzież"

Legenda reprezentacji Argentyny, Diego Maradona, po wtorkowym spotkaniu reprezentacji Kolumbii z Anglią, mocno skrytykował pracę sędziego Marka Geigera. Jego decyzje nazwał "monumentalną kradzieżą". Los Cafeteros przegrali z Anglikami po serii rzutów karnych.

Maradona jeszcze przed rozpoczęciem wtorkowego spotkania 1/8 finału mistrzostw świata zdradził, której drużynie będzie kibicować. W mediach społecznościowych opublikował bowiem zdjęcie w koszulce reprezentacji Kolumbii.

Diego Maradona w koszulce reprezentacji KolumbiiDiego Maradona w koszulce reprezentacji Kolumbii Instagram/maradona

Kolumbia spotkanie przegrała po serii rzutów karnych. Do dogrywki doprowadziła natomiast dzięki bramce Yerry`ego Miny, który Jordana Pickforda pokonał w 93. minucie. Wcześniej Anglicy strzelili gola po rzucie karnym, podyktowanym za faul Carlosa Sancheza na Harrym Kanie.

Podyktowanie jedenastki dla Anglii wywołało spore zamieszanie, a wiele osób, już po meczu krytykowało Marka Geigera za jego decyzję. Podobnie uczynił Diego Maradona. - To była monumentalna kradzież na boisku, fatalny błąd dla całego kraju - powiedział Argentyńczyk wenezuelskiej telewizji Telesur.

I dodał ironicznie: - Geiger to sędzia, jeśli sobie sprawdzicie, który nie powinien prowadzić meczu o takim znaczeniu. Jest Amerykaninem, co za zbieg okoliczności...

- Kolumbia umiera na stojąco. Jako Argentyńczyk składam wyrazy uznania całej kolumbijskiej drużynie, zwłaszcza Yerry`emu Minie, który strzelił gola. Teraz jest mi przykro i szkoda mi całego kraju - zakończył 57-latek.