Lizarazu uważa, że VAR zepsuł spotkanie o Puchar Ligi Francuskiej. Sędziowie nie uznali bramki Radamela Falcao, którą Kolumbijczyk zdobył przy wyniku 2:0 dla PSG.
- VAR jest jak seks bez przyjemności. Kiedy przychodzi czas na fajerwerki, jesteś zmuszony przerwać. Tak właśnie czułem się na stadionie. Kibice ucieszyli się golem Falcao, a po chwili musieli pogodzić się z myślą, że wynik nie ulegnie zmianie. W pełni rozumiem ich frustrację - powiedział Lizarazu.
Ostatecznie Paryżanie wygrali 3:0. O ich zwycięstwie zadecydowały dwa gole Edinsona Cavaniego i jeden Angela di Marii. Swój 36. tytuł zdobył Dani Alves, który stał się rekordzistą pod tym względem.