Reprezentacja Polski. Zaczął z kolegami skończył indywidualnie. Bereszyński wciąż z problemami. Peszko z infekcją

W przedpołudniowym treningu reprezentacji udział wzięli niemal wszyscy kadrowicze. Do kompletu zabrakło Sławomira Peszki. Zajęcia normalnie rozpoczął Bartosz Bereszyński, ale po 10 minutach dał znak sztabowi medycznemu, że nie wszystko z jego zdrowiem jest dobrze.

Poranny trening kadry na stadionie przy Oporowskiej był zamknięty dla kibiców. Z klubowego budynku Śląska zajęciom z zaciekawieniem przyglądało się za to kilku piłkarzy WKS. Głównie tych, którzy z powodów problemów zdrowotnych nie mogli ćwiczyć z pierwszą drużyną (Michał Mak).

Nawałka miał do dyspozycji praktycznie wszystkich piłkarzy. W treningu nie brał udziału tylko Sławomir Peszko. Powód? Jak się dowiedzieliśmy „drobna infekcja”, ale to ponoć nic poważnego.

W zajęciach zobaczyliśmy za to, tych którzy odpoczywali od piłki we wtorek (Roberta Lewandowskiego, Łukasza Piszczka i Bartosza Bereszyńskiego). Kadrowiczom wyraźnie dopisywały humory. Była krótka rozgrzewka, okrążenie dookoła boiska, gra w dziada, kilka sprintów i przemowa Nawałki.

Zadowolony nie mógł być tylko Bereszyński. Przypomnijmy, że obrońca Sampdorii narzeka ostatnio na problemy z mięśniem w nodze. W weekendowym meczu Serie A z Interem Mediolan (0:5), musiał zejść z boiska w 34. minucie z powodu bólu. „Bereś” ponoć normalnie nie trenuje już od dwóch tygodni. Na kadrze w wtorek był dwukrotnie wnikliwie badany. Sztab medyczny orzekł, że zawodnik powinien zostać z drużyną. Obrońcą zajął się natomiast fizjoterapeuta Remigiusz Rzepka.

Po kilkunastu minutach środowych zajęć, Bereszyński podszedł jednak do doktora Jacka Jaroszewskiego i zasygnalizował problem. Udał się Rzepką na rozciąganie poza końcową linię boiska.

- Nie ciśniemy. On pracuje, teraz spokojniej poćwiczy, zobaczymy co będzie później – skomentował nam na gorąco lekarz reprezentacji.

Kolejny trening kadra przeprowadzi dopiero w czwartek wieczorem. Zajęcia zaplanowano na stadionie miejskim. W piątek ekipa Nawałki zagra tam z Nigerią. Nasi rywale już są we Wrocławiu. Również mieli zajęcia na Oporowskiej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.