Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Michał Pazdan o współpracy z Williamem Remym: Na razie nie jest różowo

Legia Warszawa w spotkaniu 25. kolejki Lotto Ekstraklasy przegrała na własnym boisku z Jagiellonią Białystok (0:2). Mistrzowie Polski bardzo słabo grali w obronie, gdzie spore błędy popełniała para stoperów: Michał Pazdan i William Remy. - Nie mieliśmy nawet czasu na to, żeby złapać jakiekolwiek porozumienie i zgranie - powiedział po wtorkowej porażce pierwszy z dwójki wymienionych.
0 : 2
Informacje
LOTTO Ekstraklasa 2017/18 - 25. kolejka
Wtorek 27.02.2018 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Legia Warszawa
0
0
0
Jagiellonia Białystok
1
1
2
Składy i szczegóły
Legia Warszawa
Kartki: Vesović - żółta; Antolić - czerwona; Vesović - czerwona (za drugą żółtą) Skład: Malarz - Vesović, Remy, Pazdan, Jędrzejczyk - Mączyński - Philipps, Antolić - Eduardo (37. Broź (66. Hlousek)), Niezgoda, Hamalainen (83. Kucharczyk)
Jagiellonia Białystok
Bramki: Novikovas (44. - karny), Świderski (88.) Skład: Pawełek - Burliga, Runje, Mitrović, Guilherme - Wlazło - Frankowski, Romanczuk, Pospisil (90. Grzyb), Novikovas (79. Sheridan) - Bezjak (83. Świderski)

Już od samego początku spotkania zdecydowanie lepiej prezentowali się zawodnicy Jagiellonii. Goście grali bardzo szybką i ofensywną piłkę, szczególnie dobrze prezentując się na skrzydłach, gdzie występowali Arvydas Novikovas i Przemysław Frankowski. Zarówno z nimi, jak i z ustawionym na środku ataku Romanem Bezjakiem, defensywa Legii kompletnie sobie nie radziła. Mistrzowie Polski zbyt wolno reagowali na zagrania przeciwników i nie nadążali za ich akcjami. 

- Jagiellonia była po prostu lepszym zespołem. Staraliśmy się, ale nie potrafiliśmy stwarzać sobie szans, w przeciwieństwie do białostoczan, którzy umiejętnie grali piłką i dobrze prezentowali się w ofensywie - powiedział po wtorkowym spotkaniu Michał Pazdan.

Legia miała nie tylko problemy w bocznych strefach boiska, ale również w środku. W pomocy Krzysztof Mączyński i Chris Philipps przegrywali walkę z rywalami, a Domagoj Antolić wyleciał z boiska po kilkunastu minutach gry za brutalny faul na Frankowskim. Gospodarze problemy mieli też w obronie. - W poprzednich meczach to my nie pozwalaliśmy rywalowi dojść do głosu. Tutaj początek spotkania wygrała Jagiellonia, która narzuciła swoje tempo, a my sobie z nim nie radziliśmy. Z tego też wzięła się czerwona kartka, przez którą do końca meczu graliśmy w osłabieniu.

- Graliśmy ostro, tak zareagowaliśmy na przewagę Jagiellonii, ale trochę przesadziliśmy i ponieśliśmy poważne konsekwencje - dodał obrońca warszawiaków.

W kolejnym meczu Legii w rundzie wiosennej bardzo słabo wyglądała współpraca Michała Pazdana z Williamem Remym. - Przed startem ligi zagraliśmy obok siebie jedynie przez 45 minut w jednym ze sparingów. Nie było więc czasu na to, że by złapać jakiekolwiek porozumienie i zgranie. William uczy się języka, z komunikacją na razie nie jest różowo - trzeba posługiwać się prostymi zwrotami i słówkami - skomentował Pazdan.

Legia, która aktualnie zajmuje drugie miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy, tracąc trzy punkty do Jagiellonii, w następnym meczu zmierzy się na własnym boisku z Lechem Poznań. - Dobrze, że przed nami starcie z silnym rywalem. Po słabszym występie liczymy na lepszą grę i dobre widowisko - zakończył reprezentant Polski.

Mecz Legia - Lech w niedzielę 4 marca o godzinie 18:00. Relacja LIVE na Sport.pl.

Maciej Bartoszek o Termalice. "Co mógłbym zmienić? Tylko to, że nie podjąłbym się tej pracy ponownie". Dogrywka#3

Więcej o:
Komentarze (18)
Michał Pazdan o współpracy z Williamem Remym: Na razie nie jest różowo
Zaloguj się
  • roll

    Oceniono 6 razy 2

    Legia jak "dziecko we mgle".Tego się nie dało oglądać.Brawo Jaga.

  • rumun106

    Oceniono 2 razy 2

    a Pazdan reprezentant nawet angielskiego nie zna, taki sportowiec...w dzisiejszej piłce jak ktoś przychodzi z zagranicy do Pl, to logiczne że trzeba pogadać po angielsku...
    Pazdan rozmawia tylko po warszawsku...

  • rhinbac05

    Oceniono 4 razy 2

    " William uczy się języka, z komunikacją na razie nie jest różowo - trzeba posługiwać się prostymi zwrotami i słówkami - skomentował Pazdan." Najlepiej jak na początek pozna język "Żylety": "Bambusie je**ny!", "Czarnuchu pie***lony!", "Legia grać, ku... mać!". Nie jest tego dużo, w mig powinien przyswoić. -)

  • okoni

    Oceniono 1 raz 1

    Pazdi, na razie to wygląda na to, że to tylko ty nie jesteś zgrany z zespołem. Latasz jakiś taki elektryczny, brak komunikacji nie tylko z nowym stoperem, ale także z bramkarzem i obrońcami. Dziś kupili ci nowego kolegę, stopera, chyba czas na ławkę.

  • qawsedrftg

    Oceniono 3 razy 1

    Jest świetnie! Wielkie gratulacje dla Jagi od warszawskiej Polonii. Dużo radości w ten zimowy wieczór :)

  • 0

    Nauka języka się kłania, Panie reprezentancie. I to jest piłkarz, który miał wyjechać za granicę? Chyba z tłumaczem przy boku. Wstyd, aby w tych czasach nie posługiwać się językiem angielskim, nawet na poziomie zwrotów boiskowych...

  • edondo

    0

    Piąty artykuł o Legii po porażce. Dlaczego, kto, jak? WTF? Może Panowie redaktorzy wyjęliby głowy ze swojej warszawskiej d...y i napisali coś o potencjalnie nowym Mistrzu Polski. Nie Legii... A dlaczego Jaga wygrała? Kto tam jest w formie? Taktykę mieli jakąś? Piszę to jako Warszawiak. Ale nie jestem aż tak warszawkocentryczny jak siłą rzeczy ogólnopolska witryna. Za blisko Panowie z Czerskiej mają na Łazienkowską a za daleko gdziekolwiek indziej...

  • mccudden

    Oceniono 2 razy 0

    bardzo lubię tę kurtuazję wśród sportowców i polityków:
    pierwsi mówią o "starciu z silnym rywalem". To piłkarz Legii o Lechu, który nie strzela goli na wyjeździe. Taką ma fanaberię i już. Drudzy mówią o swoich przeciwnikach politycznych per "nasi koledzy z PO" lub "nasi koledzy z PiS", podczas gdy wszyscy wiedzą, że PiS i PO miłują się jak fani Cracovii i Wisły. Gdyby dać im do rąk siekiery, maczety i tasaki , zorganizować "spotkanie integracyjne" polskie życie polityczne uspokoiłoby się momentalnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX