Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Były król strzelców Ekstraklasy blisko przejścia do Widzewa Łódź. Smuda: Pasuje do naszej koncepcji

35-letni Robert Demjan, była gwiazda Ekstraklasy, ma pomóc Widzewowi Łódź w wywalczeniu jak najszybszego awansu do drugiej ligi.

Demjan to była gwiazda Ekstraklasy. W sezonie 2012/2013 w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała został królem strzelców. Strzelił 14 goli i szybko przeniósł się za granicę, podpisując kontrakt z Waasland-Beveren. W Belgii nie poszło mu jednak najlepiej i po roku wrócił do Podbeskidzia, w którym już nie błyszczał jak wcześniej.

Wiele wskazuje na to, że w rundzie wiosennej znów będzie występował w Polsce. Po raz drugi o pozyskanie Demjana stara się trzecioligowy Widzew Łódź. Szefowie czterokrotnego mistrza Polski chcieli związać się ze słowackim napastnikiem przed sezonem, ale ten miał zbyt wysokie oczekiwania finansowe.

Obecnie występuje w słowackiej Iskrze Borcice (lider drugiej ligi) i imponuje skutecznością. W 16 meczach strzelił 16 goli. W ściągnięcie Demjana do klubu z al. Piłsudskiego mocno zaangażowali się Michał Sapota, szef Murapolu (głównego sponsora Widzewa) oraz Franciszek Smuda, trener łodzian.

- W rundzie jesiennej mieliśmy problemy ze strzelaniem goli. Taki piłkarz jak Demjan na pewno nam się przyda. Tworzymy drużynę, która ma być mieszanką młodości z doświadczeniem. A on pasuje do naszej koncepcji. Z jego umiejętnościami i rutyną nasza siła ofensywna poszłaby znacząco w górę. Negocjacje trwają, zobaczymy, jak się zakończą, ale jestem optymistą. Liczę, że wiosną będziemy mieć Demjana u siebie - mówi Smuda.

I dodaje: - Marka Widzewa przyciąga. Niemal 17 tys. kibiców na każdym meczu robi swoje i działa na wyobraźnię. Mimo to z transferami nie mamy łatwo. Stać nas na wielu piłkarzy z wyższych lig, ale wielu nie chce się cofać aż do czwartej klasy rozgrywkowej. Chcemy jak najszybciej awansować. W drugiej lidze ze wzmocnieniami powinno być już łatwiej.

Łódzki klub na transferowym celowniku ma nie tylko Demjana. Smuda chciałby pozyskać również m.in. Tsubasę Nishiego, który występuje w drugiej drużynie Legii Warszawa. - Zależy nam wzmocnieniu praktycznie każdej formacji. Nie tylko ze strzelaniem goli mieliśmy ostatnio problemy, ale również z grą w środku pola - dodaje Smuda.

Po rundzie jesiennej Widzew zajmuje drugie miejsce w grupie pierwszej trzeciej ligi. Do lidera Sokoła Aleksandrów traci dwa punkty.

Zobacz wideo