Według śledztwa przeprowadzonego przez DFB, urodzony w Gelsenkirchen Krug (przydzielony do nadzorowania asystentów wideo, którzy obserwowali mecz Schalke - Vfl Wolfsburg) dopuścił się niemoralnego zachowania. Okazało się, że były sędzia wpływał na pracę jednego z arbitrów i wypaczył wynik spotkania.
System VAR działa w Niemczech inaczej niż w naszym kraju. W Polsce każde spotkanie obserwowane jest przez asystentów z wozu na stadionie. U naszych sąsiadów VAR ma jedną centralę - w Kolonii i stamtąd oglądane są wszystkie mecze.
Sprawa dotyczy dwóch zachowań Kruga, które miało wpłynąć na sędziego Marco Fritza. W pierwszej analizowanej sytuacji chodziło o podyktowanie wątpliwego rzutu karnego dla Schalke, co skończyło się bramką. Kilkanaście minut później jeden z zawodników Schalke zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a sędzia Krug doprowadził do dużego zamieszania, a skończyło się na tym, że jego zdaniem zagranie nie kwalifikowało się na rzut karny.
Krug został odsunięty od nadzorowania meczów, ale nadal będzie pracował w DFB, z tym, że przydzielona mu została praca nad dokumentacją i raportami.