Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wiadomo ile zarabiają nowi piłkarze Legii Warszawa

Portal "Weszło" ujawnił zarobki nowych piłkarzy Legii Warszawa. Największą miesięczną pensję z nowych nabytków mistrzów Polski inkasuje Armando Sadiku.

Nowi zawodnicy w Legii na razie - mówiąc delikatnie - nie zachwycają. Hildeberto niemal nie gra, Pasquato jak już gra, to i tak słabo, Mączyński to nie ten piłkarz, którego znamy z dobrych występów w kadrze, a Sadiku miał strzelać... i strzela, ale za mało (2 gole w 9 meczach w Ekstraklasie).

Poziom gry wspomnianych piłkarzy z pewnością jest niższy, niż poziom ich zarobków w stołecznej drużynie.

Według danych ujawnionych przez dziennikarzy "Weszło", Sadiku, który na Euro 2016 zdobył bramkę dla reprezentacji Albanii, zarabia w Polsce 35 000 euro miesięcznie. Tuż za jego plecami znajduje się Cristian Pasquato, który inkasuje o 10 tysięcy euro mniej, natomiast zarobki Krzysztofa Mączyńskiego i Hildeberto wynoszą 20 tysięcy.

Grube miliony kosztowały stołeczny klub inne nietrafione „wzmocnienia”. 2 mln zł trzeba było przelać na konto belgijskiego Waasland-Beveren za Steevena Langila. Skrzydłowy rodem z Martyniki, który w Warszawie wsławił się jedynie paleniem sziszy i kontrowersyjnymi zdjęciami na Snapchacie, inkasował co miesiąc 80 tys. zł. Jeszcze więcej legioniści muszą płacić sprowadzonemu osiem miesięcy temu z Chin Danielowi Chimie Chukwu. 26-latek związał się z Legią trzyletnią umową, która gwarantuje mu 120 tys. zł miesięcznie! Roczne utrzymanie Langila kosztowało więc 1 mln zł, natomiast Chukwu – 1,5 mln zł.

Jeszcze nie tak dawno prezes stołecznego klubu, Dariusz Mioduski przyznał, że Armando Sadiku to najdroższy transfer w historii polskiej ekstraklasy. Według medialnych doniesień albański napastnik kosztował wraz ze wszystkimi bonusami aż 1,5 mln euro. Jednak zdaniem portalu "Weszło" jedynie 500 tysięcy euro, czyli mniej niż chociażby sprowadzony w 2015 r. Michał Masłowski, który do Warszawy trafił z Zawiszy Bydgoszcz za 800 tysięcy euro.

Wychodzi więc na to, że Sadiku najdroższym transferem w historii ekstraklasy i Legii tym samym, nie jest. Nie jest on również najlepiej zarabiającym piłkarzem mistrzów Polski.