Dawid Rudnik dla Sport.pl: Piłkarze Legii to zwykli ludzie. Każdego da się pokonać

W czwartek III-ligowy Ruch Zdzieszowice zmierzy się z Legią Warszawa w ramach 1/8 finału Pucharu Polski. Dla drużyny ze Zdzieszowic, która mecz w roli gospodarza rozegra w Opolu, będzie to prawdziwe święto. Piłkarze Ruchu spotkania z mistrzem Polski nie traktują jednak tylko jako przygody. Przede wszystkim traktują je jako szansę na sprawienie ogromnej niespodzianki. - Piłkarze Legii to zwykli ludzie, którzy grają w piłkę tak samo jak my. Wszystko jest możliwe - powiedział piłkarz czwartkowego rywala Legii, Dawid Rudnik w rozmowie ze Sport.pl

Bartosz Rzemiński: Przed Wami mecz z mistrzami Polski. Jeden z najważniejszych w historii klubu. Jak do tego podchodzicie?

Dawid Rudnik: Staramy się podejść do tego meczu bez żadnego stresu. Nie traktujemy piłkarzy Legii jak bohaterów, tylko jak zwykłych ludzi, którzy grają w piłkę tak samo jak my.

Obawiacie się konfrontacji swoich umiejętności z zawodnikami Legii?

My chcemy tylko wyjść na boisko i pokazać swoje umiejętności. Wiadomo, że wychodząc do gry z piłkarzami takiej klasy nasze zaangażowanie będzie dwa razy większe niż dotychczas. Możemy się pokazać na tle najlepszej drużyny w Polsce i musimy taką szansę jak najlepiej wykorzystać.

A widzicie swoją szansę w tym, że Legia znajduje się ostatnio w kryzysie?

Ciężko tak naprawdę powiedzieć co się dzieje w szatni przeciwnika i czy to akurat może nam pomóc. W Legii zaszły ostatnio spore zmiany, ale upatrywanie w nich swojej szansy byłoby błędem. Nie patrzymy na to co dzieje się u rywali, chcemy tylko wyjść na boisko i pokazać na co nas stać.

Jednym z efektów wspomnianych problemów w stołecznym klubie była zmiana trenera. Jak to może wpłynąć na warszawiaków?

Zawsze przyjście nowego trenera daje drużynie impuls do działania. W meczach pucharowych szansę często dostają ci, którzy nie grają regularnie. To sprawia, że chcą się wtedy pokazać, a pod wodzą nowego szkoleniowca pewnie dadzą z siebie jeszcze więcej.

O meczu Ruchu z Legią mówi niemal cała Polska. Często kibice w takich spotkaniach liczą na sensację. Jak jest w Zdzieszowicach?

Wiadomo, że wszyscy liczą na niespodziankę. Każdy, kto nas wspiera i nam kibicuje będzie liczył na zwycięstwo.

Starcie z Legią uważane jest jako piłkarskie święto?

Zdecydowanie. Mecz z takim przeciwnikiem dla naszych kibiców i ogólnie dla ludzi z małego miasteczka to wielkie wydarzenie i świetna atrakcja. Jest to szczególna nagroda dla fanów, którzy są z nami od dawna. Teraz będą mogli zobaczyć kawał dobrej piłki, to będzie dla nich niezwykłe przeżycie, tak samo jak dla nas.

Święto jednak nie będzie tak wielkie jak tego oczekiwano, ponieważ mecz rozegrany zostanie nie w Zdzieszowicach a w Opolu. To duża strata?

Na pewno. Ludzie chcieli zobaczyć mistrzów Polski na żywo, blisko swoich domów, na naszym boisku w Zdzieszowicach. Niestety zapadły takie a nie inne decyzje, przez co kibice wspominać będą to, że mecz z Legią zagraliśmy w Opolu, a nie u nas – na zdzieszowickim stadionie.

Pięć lat temu w Pucharze Polski zaszliście bardzo daleko. W 1/4 finału wyeliminował Was dopiero Ruch Chorzów. Możecie powtórzyć to osiągnięcie?

To był sukces, który na długo pozostanie w głowach kibiców i zawodników, którzy w tamtym sezonie grali w Ruchu. Każdy często do tego wraca. Mam jednak nadzieję, że w meczu z Legią pokażemy, że w piłce nie zawsze wygrywają faworyci. Wszystko może się zdarzyć, możemy powtórzyć wyczyn sprzed pięciu lat, a być może nawet go poprawić.

Pierwsze przetarcie z poważnym rywalem już macie. W końcu okazaliście się lepsi od Górnika Łęczna, który jeszcze niedawno grał w Ekstraklasie.

Górnik był pewnego rodzaju sprawdzianem i zapowiedzią meczu z Legią. W drużynie z Łęcznej gra przecież kilku dobrych piłkarzy, m.in. Grzegorz Bonin, który umiejętnościami dorównuje niektórym zawodnikom Legii Warszawa. Ja na boisku nie zwracam jednak uwagi na nazwiska, a na to co prezentują rywale i jak można ich pokonać.

Czyli ewentualnych pojedynków z Michałem Pazdanem, czy Krzysztofem Mączyńskim, którzy w reprezentacji Polski potrafią powstrzymać najlepszych piłkarzy w Europie, się nie boisz?

Michał Pazdan, Krzysztof Mączyński i pozostali legioniści to zwykli ludzie, którzy uprawiają tą samą dyscyplinę co my. Dopiero boisko pokaże kto jest lepszy.

Macie pomysł na to jak pokonać Legię?

Kluczowa będzie stalowa defensywa i gra z kontry. Na to nastawiamy się najbardziej, ale przebieg meczu może zweryfikować przedmeczowe założenia.

Założenia przedmeczowe już więc znamy. A jak wasz trener motywuje was na to spotkanie i co mówi o Legii?

Trener podkreśla, że Legia to klasowy przeciwnik, ale do meczu z nią musimy przygotować się jak do każdego innego spotkania. Musimy podejść do meczu z pełnym skupieniem i koncentracją. Chęć do walki z takim rywalem i tak jest podwójna, nie trzeba specjalnej motywacji.

Podchodzicie do meczu z pełnym profesjonalizmem, ale większość z Was poza piłką nożną ma również inne zajęcia?

W klubie jest jedynie kilka osób zajmujących się tylko i wyłącznie futbolem. Większość z nas normalnie pracuje lub się uczy. W czwartek zagramy więc z Legią, a w piątek będą na nas czekać inne obowiązki. Mimo wszystko liczymy na niespodziankę...

Zobacz wideo
Więcej o: