Carlos Tevez, jeden z najlepiej zarabiających piłkarzy na świecie nie gra, bo jest za gruby

Carlos Tevez zarabia w chińskim Szanghaju Szenhua ok. 730 tys. euro tygodniowo. Jest jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy na świecie, ale mimo to nie gra - ze względu na swoją nadwagę.

W poniedziałek chiński klub zwolnił Gustavo Poyeta po porażce 1-2 z Henan Jianyem. Szenhua zajmuje obecnie dopiero 11. miejsce w 16-zespołowej lidze chińskiej.

33-latek zawodzi po transferze. Zagrał do tej pory w zaledwie 12 meczach ligowych (część opuścił ze względu na kontuzję) i strzelił tylko dwa gole. Wu Jingui, następca Poyeta przyznał otwarcie, że Tevez na razie nie będzie u niego grał. - Nie jest gotowy fizycznie, nie nadaje się do gry. Ma nadwagę, podobnie jak i Fredy Guarin. Muszę wziąć odpowiedzialność za klub oraz piłkarzy. Jeśli nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego, by grać, to nie ma sensu cię wybierać. Trenowałem wiele dużych gwiazd, ale nigdy nie wybierałem składu ze względu na nazwiska - wyjaśnił trener w środę.

Tevez wziął sobie krytykę do serca i postanowił pojawić się na dodatkowych treningach - zdradził Wu w piątek. - Tevez pozytywnie zareagował na moje słowa i pokazał to na treningu, pracował nawet dodatkowo z własnej woli.

Ostatnio mówiło się o tym, że 33-latek może wrócić do Boki Juniors. Na przeszkodzie stoi jednak jego kontrakt z Szenhuą. - Ta umowa jest bardzo skomplikowana i powrót byłby bardzo trudny. Chińczycy nie są głupi - powiedział Tevez, który podczas ostatniego pobytu w Boce strzelił 25 goli w 56 meczach. Kibice nadal go uwielbiają, niedawno wywiesili transparent z napisem: "Carlitos, poczekamy na ciebie. Dwunasty zawodnik".

Chińscy fani nie przepadają jednak za Tevezem. Gdy w ostatnim meczu wszedł z ławki rezerwowych słyszalne były głośne gwizdy. W przeszłości Argentyńczyk grał w takich klubach jak Manchester United, Manchester City czy Juventus.

Zobacz wideo
Więcej o: