Premier League. Diego Costa: Nie jestem kryminalistą!

- Potraktowano mnie jak kryminalistę. Antonio Conte każe mi trenować z rezerwami. Nie mogę nawet wejść do szatni pierwszego zespołu i mieć normalnego kontaktu z kolegami - żali się Diego Costa na łamach "Daily Mirror".

Brazylijczyk z hiszpańskim paszportem trafił do Chelsea w 2014 roku. Od tego czasu, zdobył z zespołem dwa mistrzostwa Anglii i Puchar Ligi. Łącznie zagrał w 120 spotkaniach, w których zdobył aż 58 bramek. Do jego sportowej dyspozycji nie można mieć większych zastrzeżeń, jednak jego relacja z trenerem jest bardzo chłodna.

W czerwcu, po zakończonym sezonie Premier League, Conte napisał wiadomość SMS do Costy, że dziękuje mu za grę, ale nie widzi go w składzie na nowy sezon.

- Byłem zszokowany. Pokazałem wiadomość kolegom z reprezentacji, bo akurat byliśmy na zgrupowaniu - powiedział Costa.

- Potraktowano mnie jak kryminalistę. Antonio Conte każe mi trenować z rezerwami. Nie mogę nawet wejść do szatni pierwszego zespołu i mieć normalnego kontaktu z kolegami. Nie uważam, że to sprawiedliwe po tym wszystkim, co zrobiłem dla klubu. Nie jestem kryminalistą! Jeśli zamierzają mnie ukarać, niech mnie karzą. Co tydzień dostaję cios, ale mi nie chodzi o pieniądze. Chcę być szczęśliwy. Jeśli będę musiał, zostanę w Brazylii. Mogę i przez rok nie grać w piłkę, nawet jeśli Chelsea mnie ukarze finansowo i przestanie płacić pensję – dodał Costa w rozmowie z "Daily Mirror". Dziennikarze angielskiej gazety odwiedzili go w Brazylii.

W Chelsea na grę nie ma co liczyć. Szczególnie, że w Londynie zameldował się już Alvaro Morata, który kosztował aż 65 mln euro.

Jaka przyszłość czeka Costę?

Najbardziej realnym scenariuszem jest powrót do Atletico Madryt. "Rojiblancos" mają jednak nałożony zakaz transferowy, dlatego mogliby przeprowadzić transfer dopiero za pół roku. Costa musiałby więc przez ten czas grać w innym klubie, podobnie jak Vitolo, który póki co będzie na wypożyczeniu w Las Palmas. Ewentualnie może spędzić pół roku w Madrycie jedynie trenując. Podobnie jak kiedyś Arda Turan w Barcelonie.

Portal transfermarkt.de wycenia go na 50 mln euro. Kontrakt napastnika z Chelsea skończy się dopiero 30 czerwca 2019 roku.

Zobacz wideo

.