Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Coutinho złożył "transfer request". Liverpool jednak dogada się z Barceloną?

Zaledwie kilka godzin po tym, jak Liverpool opublikował oświadczenie, w którym jasno zapowiedział, że Philippe Coutinho nie jest na sprzedaż, sam zawodnik złożył oficjalną prośbę o transfer.

W piątek, w związku z narastającymi plotkami o możliwym odejściu Coutinho do Barcelony, angielski klub postanowił zabrać zdecydowany głos w tej sprawie. - Ostateczna decyzja jest taka, że nie będą rozpatrywane żadne oferty, a Coutinho będzie zawodnikiem Liverpoolu po zamknięciu okna transferowego - poinformowali w oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej The Reds. Kilka godzin później piłkarz wysłał jednak do klubu maila, w którym złożył tzw. transfer request, a więc oficjalną prośbę o transfer - donosi BBC.

W Anglii istnieje niepisane prawo ułatwiające piłkarzom opuszczenie klubu. Jest nim właśnie transfer request. Nie ma on żadnej mocny prawnej, ale z reguły jest w Premier League respektowany. Jeśli zawodnik złoży prośbę o transfer, pracodawca jest zobligowany do wysłuchania ofert innych klubów. Biorąc pod uwagę moment, w którym piłkarz zdecydował się na taki ruch - tuż po publikacji przez Liverpool oświadczenia w sprawie ewentualnego transferu - musi być on zdesperowany, by latem przenieść się na Camp Nou. W takiej sytuacji wydaje się, że Anglikom może być ciężej zatrzymać swoją gwiazdę, choć koniec końców to oni w tej sytuacji rozdają karty. Kontrakt Coutinho ważny jest do 2022 roku.

Trudne rozmowy Barcelony

Brazylijczyk jest jednym z dwóch głównych celów transferowych Barcelony na letnie okienko transferowe - drugi to Ousmane Dembele z Borussii Dortmund. Negocjacje w przypadku obu zawodników nie przebiegają jednak zgodnie z planem Katalończyków. Borussia nie chce sprzedawać swojej gwiazdy za mniej niż 130 milionów euro. Zdaniem hiszpańskiej prasy oba kluby są zgodne co do kwoty podstawowej - 100 mln - ale różnią się znacząco w kwestii zmiennych wynoszących dodatkowe 30 mln. BVB oczekuje łatwych do zrealizowania bonusów, niemal gwarantujących wypłatę zmiennych, jednak na to nie chce zgodzić się Barcelona. Choć sam Dembele wywiera presję na swoim obecnym klubie, czego przykład dał w czwartek, nie zjawiając się na treningu ekipy Petera Bosza, Borussia pozostaje póki co nieugięta. Albo zostaną spełnione jej żądania finansowe, albo pomocnik zostanie na kolejny sezon w Westfalii.

Cięższy wydaje się przypadek Coutinho, w którym obecny klub zawodnika nie jest w żadnym wypadku skłonny do prowadzenia negocjacji. Być może złożony transfer request ruszy sprawę do przodu, ale wydaje się mało prawdopodobne, by Liverpool tak szybko zmienił oficjalne stanowisko w sprawie Brazylijczyka. W środę Anglicy odrzucili ofertę Barcelony opiewającą na 100 mln euro.

Szukając następcy

Coutinho i Dembele mają zastąpić Neymara, który na początku sierpnia podpisał kontrakt z Paris Saint-Germain. Na sprzedaży zawodnika Barcelona zarobiła 222 mln euro, jakie teraz zamierza przeznaczyć na sprowadzenie gwiazd Borussii i Liverpoolu.