Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Młodzieżowe mistrzostwa Europy. Szwedzi opanowali Kielce i dają poczuć, że w mieście zaczyna się turniej

Jedni w pubach, przy piwie, toczą dyskusje. Inni zgromadzili się na rynku i śpiewają. Ale są też tacy, którzy z ogromnym głośnikiem na plecach tańczą w rytm ABBY. Kibice reprezentacji Szwecji opanowali centrum Kielc i w doskonałych nastrojach oczekują na pierwszy mecz młodzieżowych mistrzostw Europy.

Gdybym do stolicy województwa świętokrzyskiego przyjechał bez wiedzy o tym, że w mieście rozpoczyna się właśnie duży turniej piłkarski, to z jego ulic raczej bym się o nim nie dowiedział. Chociaż w piątek w Kielcach na młodzieżowych mistrzostwach Europy zmierzą się obrońcy tytułu Szwedzi i silni Anglicy, to miasto nie zadbało o promocję turnieju.

Na ulicach próżno szukać banerów czy reklam. Małe centrum turystyczno-informacyjne znajduje się kilkadziesiąt kroków od stadionu. Dopiero tam, kawałek od centrum, można zobaczyć, że Kielce to jedno z miast gospodarzy największego piłkarskiego turnieju w Polsce od czasów Euro 2012.

Nie jest jednak tak, że w mieście atmosfery święta nie czuć. Wręcz przeciwnie, na rynku i w jego okolicach mnóstwo jest rozśpiewanych, bawiących się kibiców. Niemal wszyscy przyjechali ze Szwecji. Według portalu Kielce.NaszeMiasto.pl do miasta przybyć ma nawet cztery tys. fanów ze Skandynawii.

- Jak większość przyjechaliśmy tu ze Szwecji. Wiele osób dziwi się i pyta nas, czy młodzieżowe mistrzostwa Europy są dla nas tak ważne, że jest nas tu tak dużo. Tak, są. Ta drużyna przyciąga ze sobą wielu kibiców, bo niemal zawsze walczymy o zwycięstwo. Tak było też m.in. dwa lata temu w Austrii. To miła odmiana w porównaniu do seniorskiej reprezentacji - mówi mi jeden z fanów, który do Kielc przyjechał ze szwedzkiego Örebro.

- Nigdy wcześniej nie byliśmy w Polsce, a MME to doskonała okazja do zobaczenia nowego kraju. Zostajemy do końca turnieju, niezależnie od tego czy awansujemy do finału. W sobotę jedziemy do Lublina, gdzie w poniedziałek zagramy z Polakami. Między meczami chcemy zwiedzić Kraków i Warszawę.

Do Kielc szwedzcy kibice przyjechali nie tylko ze swojego kraju. Na mieście można spotkać m.in. grupkę fanów z Berlina. Rano na mecz ruszyła też blisko dziesięcioosobowa delegacja z Warszawy. To studenci, którzy na co dzień mieszkają i uczą się w stolicy.

Szwedki, torreador i ABBA z głośnika na plecach Zlatana

Na co dzień żółto-czerwone Kielce, w piątek w całości zrobiły się żółto-niebieskie. Na długiej ul. Henryka Sienkiewicza i pobliskim rynku nie sposób znaleźć grupy kibiców z Polski czy Anglii. Miasto opanowali przybysze ze Skandynawii.

Jedni w oczekiwaniu na mecz prowadzą dyskusje w okolicznych pubach. Ale byli też inni. Tak jak kibic w koszulce Zlatana Ibrahimovicia i peruce, który po ul. Sienkiewicza biegał z ogromnym głośnikiem na plecach. Z niego leciały oczywiście największe przeboje szwedzkiej grupy ABBA, przy których bawili się inni.

Na koszulkach naszych gości króluje Ibrahimović. Fani nie zapomnieli jednak o byłych reprezentantach kraju, m.in. Henriku Larssonie czy Fredriku Ljungbergu. Ale do Kielc przybyli też tacy, którzy przygotowali się specjalnie na polski turniej.


Najwięcej ciekawych rzeczy dzieje się jednak na rynku, pod urzędem miasta. Tam zgromadziła się największa liczba szwedzkich kibiców, którzy śpiewają, piją piwo, w spokoju i doskonałych nastrojach czekają na pierwszy mecz turnieju.


Na rynku, okrzyków "Svergie, Svergie", w żaden sposób nie zakłócił nawet pojedynczy brytyjski śmiałek. Fan z Wysp podszedł do szwedzkiej grupy i zaczął śpiewać angielski hymn. Skandynawowie przywitali go mieszanką braw i szydery. Później rozpoczęli wspólne świętowanie. To zakończyło się wymianą koszulek i imitacją corridy. Jeden ze szwedzkich fanów udawał byka, drugi "drażnił" go czerwoną, angielską koszulką.


Szwedzcy kibice meczem żyją od rana, chociaż rozpocznie się on dopiero o godz. 18. O godz. 20.45 w Lublinie reprezentacja Polski zmierzy się ze Słowakami. Relacje na żywo i materiały z młodzieżowych mistrzostw Europy na Sport.pl.