Marco van Basten chce zmienić przepisy! Wielka rewolucja w piłce?

Marco van Basten, szef komisji FIFA zajmującej się rozwojem piłki nożnej zaproponował wielkie zmiany w przepisach. Holender chciałby zrewolucjonizować wykonywanie rzutów karnych, ale to nie wszystko. Nowe reformy miałyby obowiązywać od mistrzostw świata w 2026 roku.

Rzuty karne, które pamiętamy z meczów reprezentacji Polski ze Szwajcarią i z Portugalią podczas Euro 2016 we Francji odejdą w zapomnienie? Marco van Basten, szef komisji FIFA zajmującej się rozwojem piłki nożnej pochwalił się swoim nowym pomysłem na wykonywanie rzutów karnych.

- Obie drużyny miałyby po pięć prób. Po gwizdku sędziego piłkarz ruszałby z piłką z 25. metra przed bramką. Akcje musiałaby zakończyć w ciągu ośmiu sekund, a takie rozwiązanie miałoby uatrakcyjnić widowisko. Piłkarze mogliby dryblować, czekać na reakcję bramkarza. Teraz wszystko rozstrzyga się w ciągu sekundy - tłumaczy Holender, cytowany przez ESPN.

Ten pomysł w latach 70. testowali Amerykanie, ale wycofali się z niego pod koniec lat 90.

 

To jednak nie wszystkie pomysły byłego napastnika Milanu. Kibice piłkarscy mogliby zapomnieć o spalonych.

- Futbol coraz częściej przypomina piłkę ręczną. Dziewięciu zawodników i bramkarz tworzą mur przed swoją bramką - argumentuje van Basten.

Zmianie uległby również sposób mierzenia czasu. W ostatnich 10 minutach meczu zegar byłby zatrzymywany za każdym razem, gdy piłka wyszłaby za boisko. Planowane jest również zastąpienie żółtych i czerwonych kartek karami czasowymi, a zespoły grałyby przez pięć lub dziesięć minut w osłabieniu.

Za zmiany przepisów w piłce nie odpowiada jednak komisja Marco van Bastena. Holender może tylko proponować nowe rozwiązania, a i tak wszystko zależy od International Football Association Board, która od lat nie chce zmieniać przepisów i broni piłki, którą znamy.

Zobacz wideo

Najbardziej wartościowi piłkarze w Europie. Najwyżej Neymar, ale są też Lewandowski i Zieliński

Więcej o: