MME 2015. Portugalię i Szwecję od półfinału dzielił remis. Ostatnie minuty meczu to niesportowe zachowanie piłkarzy

Po remisie 1:1 zarówno Portugalia, jak i Szwecja awansowały do półfinału młodzieżowych mistrzostw Europy rozgrywanych w Czechach. Z turniejem z kolei pożegnali się Włosi i Anglicy. Przed ostatnimi meczami sytuacja w grupie B była skomplikowana, bo każda drużyna miała szanse na awans. Squadra Azzurra pokonała 3:1 Brytyjczyków, a Portugalczycy i Szwedzi grali na remis, który dawał im upragniony awans. Jak pokazują ostatnie minuty ich meczu, żaden piłkarz nie miał ochoty wygrać.

Na osiem minut przed końcem wszystko wskazywało na to, że w meczu Portugalia - Szwecja padnie bezbramkowy remis, który gwarantował obu drużynom awans do półfinału. Wtedy właśnie gola dla "Seleccao" strzelił Goncalo Paciencia, a to oznaczało, że Włosi, którzy prowadzili już z Anglikami 3:0, również przejdą dalej. Jednak w 89. minucie przytomnie zachował się Simon Tibbling, który wykorzystując błąd obrońców rywala, zdołał wyrównać.

Arbiter przedłużył spotkanie o 3 minuty i wtedy stała się rzecz dziwna. Do ostatniego gwizdka piłkarze reprezentacji Portugalii wymieniali się podaniami na swojej połowie. Szwedzi nie atakowali i tak oto obie ekipy dotrwały do końca meczu z upragnionym remisem.

 

Wynik oczywiście był idealny, ale nie wszystkim kibicom spodobało się zachowanie piłkarzy na stadionie w Uherskie Hradiste - z trybun słychać było gwizdy niezadowolonych kibiców. Gdy sędzia wreszcie zakończył mecz, sztaby szkoleniowe padły sobie w ramiona. W Ołomuńcu z kolei Włosi, mimo straty gola w doliczonym czasie gry, pokonali Anglików 3:1. Było to zwycięstwo na otarcie łez.

W półfinale Szwecja zagra z Danią, a Portugalia zmierzy się z reprezentacją Niemiec.

źródło: Okazje.info

Więcej o: