Trener Szwedów do Polaków: Gracie coraz lepiej

- Najmocniejszą stroną Polaków wydaje się defensywa. Z przodu macie też groźnego Wichniarka - mówi Gazecie na lotnisku trener Szwedów Lars Lagerback.

Michał Zichlarz: Po czterech latach przerwy wraca Pan do Chorzowa. Czy po rezultat taki sam jak poprzednio [w marcu 1999 r. w eliminacjach Euro 2000 Szwedzi wygrali na Stadionie Śląskim 1:0 - przyp. red.]?

Lars Lagerback, trener reprezentacji Szwecji: Tego nikt nie wie. To jest piłka. Trzeba poczekać do środy.

Ale przyjechaliście po trzy punkty. Czy będziecie zadowoleni z remisu?

- Zawsze gramy swoją piłkę. Obojętnie, czy u siebie, czy na wyjeździe walczymy o zwycięstwo.

Zagracie jednym czy dwoma napastnikami?

- Decyzje co do składu jeszcze nie zapadły. Musicie poczekać. Zwykle gramy jednak dwójką napastników. Ważne, że nikt nie jest kontuzjowany. Pod tym względem ostatni tydzień był dla nas bardzo szczęśliwy.

Gdyby porównywał Pan obecny polski zespół do tego sprzed czterech lat?

- Nie ma sensu. Na pewno jednak mieliście bardzo mocny zespół podczas eliminacji do mistrzostw świata w Korei. Potem był dołek, ale teraz wydaje się, że wasza reprezentacja dochodzi do siebie. Nasz obserwator oglądał wasz zespół w akcji na Łotwie. Zaczynacie grać coraz lepiej.

W czerwcu jednak łatwo wygraliście w Sztokholmie 3:0...

- To było jedno z naszych najlepszych spotkań od czasu mistrzostw świata. Mieliśmy też trochę szczęścia. W drugiej połowie meczu w Sztokholmie wasz zespół grał już dobrze. Spodziewamy się ciężkiego spotkania w środę.

Zwrócił Pan uwagę na kogoś w polskim zespole?

- Macie solidną drużynę. Nie chcę nikogo wyróżniać. Najmocniejszą stroną wydaje się wasza defensywa. Z przodu macie też groźnego Wichniarka. To bardzo dobry napastnik. Ale słyszałem, że jest kontuzjowany.