Z drużyn grających systemem 5-3-2 na polu walki zostały te dwie reprezentacje. Podstawą ich stylów jest głęboka defensywa oraz kontry wyprowadzane długimi podaniami do szybkich napastników - Arjena Robbena i Joela Campbella. Dla Holendrów najistotniejsze będzie lepsze utrzymanie piłki w środkowej strefie, pozwolenie, by Wesley Sneijder odegrał większą rolę niż w meczu z Meksykiem, gdzie do momentu strzelonego gola był niewidoczny.
Z kolei reprezentacja Kostaryki będzie starała się oszczędzać jak najwięcej sił i znów sprawić, by w kontrach Bryan Ruiz, Joel Campbell - zwłaszcza on - i Christian Bolanos tworzyli zagrożenie pod bramką Holendrów. Trójka miała udział w sześciu z ośmiu goli swojej drużyny.
Wielką przewagą Holendrów jest uniwersalność ich systemu - Louis Van Gaal ma na ławce świetnych piłkarzy, którzy mogą zmienić oblicze spotkania, m.in. Memphisa Depaya i Klaasa-Jana Huntelaara. Jednak największym atutem pozostaje Arjen Robben, który pewnie znów zacznie jako napastnik, ale w trudnym momencie będzie atakował z prawego skrzydła. Zwłaszcza w ostatnim kwadransie, gdy Kostaryce zabraknie sił - strzelając gole w końcówce, Holendrzy zapewnili sobie dwa ostatnie zwycięstwa. f