Kosowski i Kuźba mogą odejść z Wisły

- Propozycja jest ciekawa - mówi o ofercie transferu Kamila Kosowskiego złożonej przez Kaiserslautern prezes mistrzów Polski Bogdan Basałaj. Do soboty szefowie Wisły zdecydują, czy zostanie przyjęta

Pod koniec tygodnia zbiorą się właściciel klubu Bogusław Cupiał, trener Henryk Kasperczak, prezes Basałaj i wiceprezes Zdzisław Kapka. Zdecydują, co z Kosowskim. Wiadomo, że jeśli piłkarz odejdzie do Niemiec, to na pewno przed eliminacjami Ligi Mistrzów. Kosowski chce opuścić Kraków, odmówił nawet podpisania nowego kontraktu. Stary wygasa za półtora roku i wtedy będzie mógł odejść za darmo. - Nie możemy pozwolić, by klub stracił takie pieniądze - podkreśla Basałaj. Jakie? Cena wyjściowa - do negocjacji - to 5 mln euro.

Przesądzone wydaje się też odejście Marcina Kuźby, którego kontrakt wygasa 30 czerwca (piłkarz stanie się wtedy wolnym zawodnikiem, bo jego poprzedni klub Lausanne Sport zbankrutował), choć Kasperczak wielokrotnie deklarował, że bardzo chce zatrzymać napastnika w klubie. Powodem są pieniądze. - Przerwaliśmy rozmowy i w tej chwili szukam klubu na Zachodzie - mówi strzelec 21 ligowych goli dla Wisły w minionym sezonie. - Chciałbym zostać w Krakowie, czuję się tutaj dobrze, ale decyzja nie należy do mnie. Nie wiem, czy komuś na mnie zależy. Jestem zdziwiony, bo rozbieżności finansowe między mną a klubem nie są duże. Swoich żądań też nie uważam za wygórowane.

- Mam propozycje z Niemiec, Francji i Turcji, choć zdaję sobie sprawę, że o transfer będzie ciężko. Ruch na rynku jest bardzo mały, kluby praktycznie nie wydają pieniędzy, w każdej lidze jest 200 wolnych zawodników, za których nie trzeba płacić. W takich warunkach trudno wynegocjować dobry kontrakt. Jeśli niczego nie znajdę, być może spróbuję wrócić do rozmów z Wisłą. Daję jednak tej ewentualności nie więcej niż 50 proc. szans. W każdym razie trener Kasperczak zasugerował, że mnie przyjmie. Niestety, na razie perspektywa pozostania w Wiśle oddala się z każdym dniem - kończy Kuźba.

Trenera Wisły Henryka Kasperczaka pytaliśmy po poniedziałkowym treningu o to, czy Marcin Kuźba pozostanie w krakowskim klubie. - Na dziś 1 proc. dałbym na to, że Marcin pozostanie w Wiśle, a 99 proc. że odejdzie. Ale jutro te proporcje mogą zmienić się o 180 stopni - odpowiedział Kasperczak. Zainteresowanie Kuźbą wykazuje grecki Olimpiakos Pireus. Potwierdził to wczoraj ateński dziennikarz Radia Champion - Nikos Lakatos.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.