Czy mundial umrze na Katar? Sport.pl Ekstra

Nie pouczają, nie żądają, nie grożą. Na razie tylko pompują gotówkę w futbol każdą możliwą drogą i na piękne oczy. Czy i jaki wystawią za to kiedyś rachunek, nikt nie wie. Może okaże się w roku 2022.

Jesteśmy otoczeni, spójrzcie na koszulki. Nie Barcelony, bo o reklamie Qatar Airways za ponad 30 mln euro rocznie wie już każdy.

Nie Paris Saint-Germain, tu też wiadomo, że katarski urząd turystyki będzie klubowi płacił rekordowe 150 mln euro rocznie, nie żądając nawet miejsca na strojach, wystarczą mu billboardy. Uwaga na koszulki reprezentacji Belgii, na logo ich producenta - powiewający płaszcz Proroka. Tak firma Burrda zaczyna podbój rynku sprzętu sportowego. Wymyślona zaledwie siedem lat temu, teraz zareklamuje się na mundialu w Brazylii dzięki Belgom, nowej europejskiej sile. Ubiera też Tunezję wciąż mającą szansę na awans do MŚ. A kiedyś zamierza wedrzeć się na równych prawach między Nike, Adidasa, Pumę. Czyli między sponsorów sportu, ale też jego władców, bo dziś to firmy sprzętowe skuteczniej niż federacje budują wizerunek zawodników, drużyn, reprezentacji, a nawet całych dyscyplin. To Adidas wprowadzał kiedyś do najpotężniejszych organizacji sportowych ich dzisiejszych szefów - Seppa Blattera do FIFA, Thomasa Bacha do MKOl.

O katarskich inwestycjach w sport i wątpliwościach z tym związanych czytaj w poniedziałkowej "Gazecie Wyborczej" i w Magazynie Sport.pl Ekstra

W numerze m.in.:

"Kazik Deyna był trochę zmęczony", czyli co łączy Adama Nawałkę ze Zbigniewem Bońkiem?

"Tiki-taka po krakowsku" - o najładniej grającej drużynie ekstraklasy.

"Roma w rękach Francuza". Jak Rudi Garcia zrobił z włoskiego klubu maszynkę do wygrywania

"Sport do kasacji". Kto i dlaczego chce zlikwidować Ministerstwo Sportu.

"Dachem w Nadala". W poniedziałek w Londynie rozpoczyna się ATP World Tour Finals.

Więcej o: