Senator PiS skarży się na kiboli

Kibice Zawiszy Bydgoszcz szerzą faszyzm - twierdzi senator Stanisław Kogut z PiS w związku z tym, że na oficjalnej liście uczestników wyjazdu na mecz z Kolejarzem Stróże można było znaleźć Hitlera. - Nie damy sobie robić kpin z porządnego klubu i bezkarnie wysyłać nazwisko ludobójcy, który zamordował tylu ludzi - mówi senator

Redaktor też człowiek. Zobacz co nas wkurza na Facebook.com/Sportpl ?

Lista wyjazdowa jest wymaganym przepisami dokumentem, w którym klub jest zobowiązany podać nazwiska i numery PESEL wszystkich uczestników. I na tej liście działacze ze Stróży odkryli Hitlera. Najbardziej zdenerwował się wiceprezes pierwszoligowca z Małopolski Stanisław Kogut. - Był tam Hitler bez imienia i jeszcze czyjś PESEL - mówi senator PiS.

- Głupi żart? Z Hitlerem, z faszystą, który najechał na Polskę? My, górale, jesteśmy patriotami ukochanej ojczyzny. Głupie żarty to sobie można robić na śmigus dyngus, a nie tak, żeby faszystę wpisywać na listę i wysyłać do porządnego klubu - mówi Kogut. - Nie można przejść obojętnie obok takich rzeczy. Niech ktoś wreszcie zacznie wychowywać tych kibiców - tłumaczy.

Do tej pory PiS bronił kiboli. Członkini tej partii Beata Kempa poręczyła nawet za "Starucha", nieformalnego szefa kiboli Legii, kiedy został aresztowany.

Piotr Lizak, dyrektor WKS Zawisza, stwierdził, że listę przesłaną do Kolejarza sporządziło Stowarzyszenie Kibiców Zawiszy Bydgoszcz. - To ono organizowało wyjazd. Działa bardzo prężnie - mówi Lizak i zrzuca winę na działaczy Kolejarza. - Szkoda, że w Stróży nie sprawdzono, zanim nasi kibice wyjechali. Można byłoby tę sprawę wyjaśnić.

- Bydgoski klub popełnił błąd. Sam wyjazd stowarzyszenie kibiców może oczywiście organizować, ale imienna lista z PESEL-ami, na podstawie której sprzedaje się bilety, musi przejść przez Zawiszę - tłumaczy Michał Dołożenko z Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej.

Spychotechnika? Broń Boże! Czyli jak w Polsce walczy się z kibolami

Więcej o: