Ćwierćfinały Ligi Europy i Ligi Konferencji za nami. Polskie kluby pożegnały się z Europą już na poprzednim etapie rozgrywek, jednak wciąż ważyła się przyszłość naszych zespołów za sprawą ewentualnych zmian w rankingu UEFA. Polska znajduje się aktualnie na 12. miejscu, w przypadku awansu na 10. lokatę nasz kraj miałby reprezentanta w fazie grupowej Ligi Mistrzów, na to w bieżącym sezonie nie ma już szans. Uciec Polsce mogła jeszcze Grecja. Ostatni reprezentant Hellady, AEK Ateny potrzebował cudu, aby wyeliminować Rayo Vallecano, w pierwszym spotkaniu Hiszpanie wygrali 3:0.
AEK Ateny musiał przeprowadzić prawdziwą remontadę, aby awansować dalej. Grecy od samego początku uwierzyli, że taki obrót spraw jest możliwy, już w 13. minucie wyszli na prowadzenie, dzięki bramce Ziniego. Na dwubramkowe prowadzenie wyszli jeszcze przed przerwą, w 36. minucie podwyższył Razvan Marin. Na początku drugiej połowy stan dwumeczu został wyrównany, dzięki trafieniu Ziniego. Rayo wróciło do gry w 60. minucie, pierwszego gola dla hiszpańskiej drużyny zdobył Isi Palazon. Więcej goli w Atenach nie padło, AEK mimo wygranej 3:1 odpadł z Ligi Konferencji.
Dla polskich klubów głównym celem jest aktualnie awans do najlepszej 10 rankingu UEFA, taka pozycja gwarantuje bezpośredni awans mistrzowi kraju do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Nasze zespoły po tym sezonie zbliżyły się do 10. Czechów i 11. Greków. Czesi podobnie jak Polacy stracili już swoich przedstawicieli, w związku z czym na kolejne punkty muszą poczekać do kolejnego sezonu.
Zobacz też: Dramatyczne sceny w Krakowie. 19-latek padł nieprzytomny
Namieszać w walce o top 10 mogli jeszcze Grecy. Ich ostatnim przedstawicielem był AEK Ateny. Stołeczny zespół zapunktował, wygrywając 3:1 z Rayo Vallecano, mogło być jednak znacznie gorzej gdyby grecka drużyna awansowała do półfinału rozgrywek, tak się jednak nie stało, w związku z czym Grecy i Czesi pozostają w zasięgów Polaków w przyszłym roku.