Lech Poznań wydaje się być jedną nogą poza Ligą Konferencji. W czwartkowy wieczór przegrał przy Bułgarskiej z Szachtarem Donieck 1:3. Choć na gole Marlona Gomesa i Newertona zdołał odpowiedzieć Mikael Ishak, ostatecznie drużyna Nielsa Frederiksena straciła trzecią bramkę. W 85. wynik strzałem przewrotką ustalił Isaque Silva. Zupełnie nieudany występ Poznaniaków zdążyli już skomentować eksperci.
- Szachtar ma lepszych piłkarzy i większe doświadczenie, ale Lech Poznań w swoim dniu mógłby wycisnąć z tego meczu znacznie więcej. Niestety dziś tego dnia nie miała cała drużyna. Zabrakło odwagi, koncentracji, skuteczności, może sił. Swoje też dołożył parasędzia. Szkoda - ocenił na platformie X Sebastian Staszewski.
- Pięciominutowy zryw Lecha to za mało na poprawny, zorganizowany Szachtar. Bramki stracone na własne życzenie. Europejskie puchary w tym sezonie nas rozpieściły - Lech przed rewanżem nie bez szans, ale do odrobienia spora praca domowa - skwitował dziennikarz Radia ZET Mateusz Ligęza.
- Niesamowicie smutny dziś Lech. Zero ikry, pomysłu i jakościowego futbolu. Była szansa na "wielki mecz" z mocnym rywalem, jest kolejna europejska porażka i masa błędów. Liga Konferencji bez historii - podsumował Jakub Kłyszejko z TVP Sport.
- 1:3. Koniec. Deja vu z letnich eliminacji. Kompletnie nieudany mecz Lecha, który miał dobre może 10 minut w pierwszej i 10 minut w drugiej połowie. Rewanż w Krakowie wygląda na mission impossible - ocenił Kuba Seweryn.
- W sumie podobne odczucia, co po bęckach dla Lecha od Zvezdy i Genk. Czyli: no, dobrzy byli, ale trzeba było im pomagać tak banalnymi błędami? Lech eksponował i tak zauważalną różnicę w poziomach - stwierdził Damian Smyk z Kanału Tetrycy.
- Dla mnie jednak ta przepaść w umiejętnościach jest kompromitująca, pamiętam znacznie lepsze Szachtary od tego. Niestety jesteśmy wciąż trzecią ligą w Europie. Dopóki nie zaczniemy szkolić, nie zaczniemy sprowadzać poważnych stranieri, tak to będzie wyglądać - napisał Łukasz Ciona na kanału Cioną po oczach.
- Kompromitacja to była z Lincolnem, tu jest po prostu silny rywal. Lech powinien zagrać lepiej ale "kompromitacje" zostawmy na inne okazje - odpowiedział mu Michał Pol z Kanału Sportowego.
- Bez Augustyniaka nie da się ograć Szachtara - zażartował Wojciech Kowalczyk, nawiązując do meczu Szachtara z Legią w fazie ligowej.