W pierwszej połowie długimi fragmentami wiało nudą. Na pierwszy strzał (niecelny) musieliśmy czekać do 16. minuty, kiedy piłkę obok słupka posłał Joel Pereira. Pierwsza dobra sytuacja podbramkowa była dopiero cztery minuty później. Właśnie wtedy Kaua Elias przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, strzelił mocno z 16 metrów, ale świetnie obronił Bartosz Mrozek.
Poznaniacy razili niedokładnością w ofensywie. Mieli sporo prostych strat, niecelnych podań, nieporozumień, kiksów i to nawet w prostych sytuacjach. I właśnie po jednym z błędów goście przeprowadzili kontrę, po której zdobyli gola.
W 36. minucie po stracie gospodarzy na 40 metrze świetnie piętą podał Kaua Elias do rezerwowego Marlona Gomesa (pojawił się na boisku dziewięć minut wcześniej), ten wbiegł w pole karne i strzałem z siedmiu metrów w długi róg nie dał szans Mrozkowi.
Gospodarze do przerwy nie stworzyli bardzo dobrej okazji do zdobycia gola, nie oddali też celnego strzału. To goście zdecydowanie częściej utrzymywali się przy piłce (64-36 proc.). Co rusz niezadowolony z ich postawy był trener Arda Turan, były piłkarz takich klubów jak FC Barcelona, Atletico Madryt czy Galatasaray.
Goście błyskawicznie podwyższyli prowadzenie po przerwie. W 48. minucie Marlon Gomes przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, poznaniacy zabrali mu piłkę, ale trafiła ta wprost pod nogi Alissona. Jego uderzenie zostało zablokowane, ale dobitka Newertona była już skuteczna.
Lech po straconym golu przez 20 minut wyglądał fatalnie. Gospodarze w momencie posiadania piłki byli całkowicie bezradni, grali, jakby byli sparaliżowani, razili wciąż niedokładnością. Trzeba też oddać, że goście świetnie grali w odbiorze, mądrze się ustawiali i potrafili długo utrzymać się przy piłce.
Mistrzowie Polski obudzili się w ostatnich 20 minutach. Najpierw po dośrodkowaniu Pereiry, rezerwowy Ismaheel strzelił głową z pięciu metrów, ale kapitalnie obronił bramkarz Dmytro Riznyk. Chwilę później obrońca Lecha znów był w roli głównej, bo to on z pola karnego podał do Ishaka, a ten dostawił nogę na czwartym metrze i zdobył bramkę na 1:2.
Odpowiedź gości była jednak bolesna. W 86. minucie pięknym strzałem z ośmiu metrów z przewrotki popisał się Isaque Silva i zdobył bramkę.
Zobacz także: Jak DNA Realu Madryt wynosi na wyżyny piłkarzy przeciętnych
Rewanżowy mecz Szachtar Donieck - Lech Poznań odbędzie się 19 marca (godz. 21) na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.