Lech Poznań po wyeliminowaniu fińskiego KuPS w fazie play-off Ligi Konferencji trafił w kolejnej fazie na Szachtar Donieck. Ukraińcy swoje domowe spotkania w europejskich pucharach rozgrywają w Polsce i już od momentu rozlosowania par 1/8 finału pomysł rozegrania obu spotkań w naszym kraju nie podobał się trenerowi Ardzie Turanowi.
- Powiem szczerze. Nie chciałbym rozgrywać dwóch meczów, w tym nominalnego meczu u siebie, w Polsce z polską drużyną. Zapytałem Darijo Srnę [dyrektora sportowego], czy byłoby to możliwe, gdyby UEFA wyraziła na to zgodę…Gdyby było to technicznie wykonalne, chcielibyśmy rozegrać mecz na stadionie Goztepe w Izmirze - stwierdził.
UEFA jednak zgody nie wyraziła, więc rewanż odbędzie się na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie. Pierwsze spotkanie w Poznaniu z kolei rozegrane zostanie już w czwartek 12 marca, a jego początek zaplanowano na godz. 18:45. Dzień wcześniej w stolicy Wielkopolski odbyły się konferencje prasowe z udziałem trenerów obu zespołów.
Choć do meczu pozostało jeszcze wiele godzin, emocje już sięgnęły zenitu. Arda Turan odpowiadał na pytania dziennikarzy po turecku, a w konferencji uczestniczył tłumacz. Ten jednak miał problemy z przekładem wypowiedzi, a to rozjuszyło szkoleniowca ukraińskiego klubu, który poirytowany rozłożył ręce i zwrócił się o pomoc do przedstawiciela Szachtara.
- To nie jest prawdziwy turecki, lepiej będzie po angielsku - stwierdził. To jednak nie był koniec napięcia między byłym piłkarzem FC Barcelony a biurem prasowym Lecha Poznań. Po ostatnim pytaniu Turan wstał i zwrócił się do rzecznika prasowego "Kolejorza" Adriana Gałuszki i nie omieszkał go zrugać za nieprofesjonalne podejście.
- Przyjacielu, jeśli organizujesz konferencję prasową, to niech tłumacz mówi w moim języku. To nie był turecki - powiedział 39-letni trener, po czym rzucił słuchawkami i wyszedł z sali.
Czy na boisku będzie równie gorąco, co na sali konferencyjnej? Przekonamy się już w czwartkowy wieczór. Jak twierdzi były piłkarz "Kolejorza" i "Górników" Bohdan Butko, najważniejsze z perspektywy gości będzie przetrwanie pierwszych piętnastu minut. - Lech ma zespół, który łączy w sobie młodość i doświadczenie. Nie mogę się doczekać - przyznał na łamach ukraińskich mediów.
Zobacz też: Tak trener Fiorentiny mówi o Rakowie