Walka o ostateczne miejsce Polski w rankingu UEFA wchodzi w decydującą fazę. Za nami 1/16 finału, czyli play-offy Ligi Konferencji. Polska w kolejnej rundzie była o krok od rekordu – umieszczenia tam trzech drużyn. Ostatecznie Jagiellonia, choć wygrała na wyjeździe z Fiorentiną (3:0) po regulaminowym czasie gry i doprowadziła do dogrywki, to w niej o bramkę lepsi okazali się gospodarze. Mecz zakończył się wynikiem 4:2, który po dwumeczu (4:5) premiował Włochów. Rezultat Jagielloni był jednak ważny rankingowo.
Po tym pierwszym meczu do rankingu dopisaliśmy sobie 0,5 punktu. Wynik ten poprawił Lech. "Kolejorz" u siebie pokonał KuPS 1:0. Po skromnym zwycięstwie i awansie do 1/8 finału oznaczało to dopisanie do polskiego rankingowego konta 0,625 pkt – za wygraną i bonusu za awans. Co ważne, do tej pory nasz kraj zdobył zdecydowanie więcej punktów niż w ostatnim sezonie. W 1/8 finału LK mamy tyle samo drużyn co przed rokiem.
Sytuacja do poprawienia rankingu, czyli 12. miejsca na którym cały czas jesteśmy jest zatem niezła. Tym bardziej, że nasi rywale w tym zestawieniu punktowali gorzej niż Polska.
Duńczycy, którzy są w rankingu za nami na 13. miejscu, w tej fazie rywalizacji nie grali. Ich FC Midtjylland wznowi rywalizację dopiero w marcu z Lidze Europy.
Grecy, którzy są w zestawieniu tuż przed nami, punktowali trochę gorzej. We wtorek w Lidze Mistrzów Olympiakos zremisował na wyjeździe z Bayerem Leverkusen 0:0. Odpadł z rozgrywek, ale na pożegnanie dołożył dla swego kraju punkty za remis. W czwartek w Lidze Europy PAOK przegrał na wyjeździe z Celtą Vigo. Panathinaikos w tych samych rozgrywkach wygrał w Czechach z Victorią Pilzno po rzutach karnych. Greckie kluby wywalczyły zatem łącznie z bonusami 0,6 pkt. To oznacza, że nasz dystans do Greków nieco się zmniejszył. Grecy w tej fazie stracili 2 swoje drużyny w pucharach. Dwie jednak ciągle im zostały.
Skromne 0,2 punkty wywalczone przez Victorię za remis w dogrywce z Panathinaikosem nie były też zarazem jedynymi zebranymi w tym tygodniu przez Czechów. W innym meczu, tyle że Ligi Konferencji, Sigma Ołomuniec wygrała swoje spotkanie z Lousanne i przeszła dalej.
Trzeci czeski klub w Europie - Sparta Praga - swój mecz, podobnie zresztą jak Raków Częstochowa, gra w kolejnej rundzie w marcu.
Polska zatem po fazie play-offów swej pozycji w rankingu nie zmieniła, ale urosła punktowo i delikatnie odrobiła dystans do Grecji i Czech, które w pucharach mają już też tylko po 2 drużyny. Na awans w rankingu będzie szansa najwcześniej w marcu, ale będzie o to coraz trudniej.
Przypomnijmy, że Polska walczy, by zakończyć grę w tegorocznych europejskich pucharach co najmniej na 12. lokacie. Tej lub 11., bo one zagwarantują Polsce za dwa lata dwa zespoły w eliminacjach Ligi Europy, z czego jeden od ostatniej rundy i 4. rundę el. LM dla najlepszej polskiej drużyny. Marzeniem jest 10. lokata - ona zapewnia mistrzowi kraju fazę ligową LM bez eliminacji! Jednocześnie pozycje 13-14 umieszczają polskie kluby w kwalifikacjach mniej prestiżowej Ligi Konferencji, kosztem Ligi Europy. Już jest pewne, że po tym sezonie w rankingu nie możemy spaść poniżej 14. miejsca. Kolejne mecze w europejskich pucharach Raków i Lech rozegrają 12 i 19 marca (losowanie rywali 27 lutego).
10. Czechy 48,325 (+0,7pkt)
11. Grecja 47,112 (+0,6)
12. Polska 46,250 (+1,125)
13. Dania 41,606 (-)
14. Norwegia 40,837 (+0,7)