Lekceważą Jagiellonię? Trener Fiorentiny tłumaczy się z pominięcia gwiazd

W czwartek Jagiellonia Białystok podejmie Fiorentinę w pierwszym spotkaniu 1/16 finału Ligi Konferencji. Goście przyjadą do Polski bez kilku gwiazd. To może sugerować jedną rzecz.
DLOBI
Fot. Tomek Szachno / Agencja Wyborcza.pl

Fiorentina w swojej historii dwukrotnie wchodziła do finału Ligi Konferencji. W tym sezonie "Viola" także rywalizuje w tych rozgrywkach, ale jednocześnie boryka się z wielkimi problemami. Wciąż znajduje się w strefie spadkowej Serie A. Obecnie Fiorentina plasuje się na 18. pozycji ze stratą trzech punktów do bezpiecznej pozycji. Mimo wszystko sytuacja jest lepsza niż wcześniej. W ostatnim pojedynku wyjazdowym podopieczni Paolo Vanoliego pokonali Como 2:1. 

Zobacz wideo Kosecki nie gryzie się w język: Może ktoś Mioduskiemu pisze te wypowiedzi

Fiorentina lekceważy Jagiellonię?

Fiorentina przyjechała do Białegostoku bez kilku gwiazd. Nie ma wśród nich m.in. bramkarza Davida de Gei, obrońcy Dodo czy napastnika Moise Keana. Szkoleniowiec drużyny jest przekonany, że zawodnicy których zabrał, poradzą sobie w trudnych warunkach. Ponadto Kean ma być oszczędzany przed poniedziałkowym meczem Serie A przeciwko Pisie.

- Myślę, że każdy, kto jest częścią Fiorentiny musi czuć odpowiedzialność. Kiedy jest okazja, musimy pokazać, jaką nosimy koszulkę. Ten mecz może oczywiście pójść w różny sposób. Myślę, że piłkarze, którzy zagrają tutaj, mają naprawdę dużą wartość - mówił trener Fiorentiny, cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Vanoli dał podczas konferencji prasowej do zrozumienia, że rywalizacja z Pisą jest piekielnie ważna dla jego drużyny. Jeśli chodzi z kolei o czwartkowe spotkanie, to nie bez powodu wspomnieliśmy o warunkach, bo w Białymstoku może być blisko minus dziesięć stopni mrozu.

- Nie chcę, żeby to było nasze alibi, ale żeby dało nam taką trzeźwość, byśmy wiedzieli, że należy stawić temu czoła. Jest to bardzo ważny egzamin dla nas z drużyną, która prowadzi w polskiej ekstraklasie. Musimy być cały czas skoncentrowani - podkreślał Vanoli.

Jagiellonia marzy o kolejnym sukcesie

Obecnie Białostoczanie są liderem PKO Ekstraklasy. W poprzednim sezonie dotarli do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Trener Adrian Siemieniec z wielkim szacunkiem wypowiadał się o Fiorentinie, ale zapewne zdaje sobie sprawę z faktu, że nie jest to tak mocna drużyna jak w poprzednich latach.

Początek meczu Jagiellonia - Fiorentina o godz. 21:00. Rewanż za tydzień we Włoszech (godz. 18:45).

Więcej o: