Legia Warszawa przed meczem z Noah nie miała już choćby minimalnego marginesu błędu. By zapewnić sobie pozostanie w rozgrywkach Ligi Konferencji, musiała wygrać oba pozostałe spotkania. W Armenii sprawdziło się przysłowie - dobre złego początki, a koniec żałosny.
Wojskowi prowadzili już w 3. minucie po trafieniu Rajovicia, ale w drugiej połowie stracili dwie bramki i na kolejkę przed końcem fazy ligowej przypieczętowali odpadnięcie z rozgrywek. Na listę strzelców wpisali się Aias oraz Mulahusejnović. Dla Legii był to już dziesiąty mecz z rzędu bez zwycięstwa. Tymczasowa kadencja Inakiego Astiza przejdzie do historii polskiej piłki jako jedna z najgorszych w historii - jego bilans to trzy remisy i pięć porażek.
Co zrozumiałe, po meczu na stołeczny klub wylało się mnóstwo pretensji ze strony kibiców oraz ekspertów. Do chóru dołączył się też były napastnik Legii, Wojciech Kowalczyk. Swoje pretensje zaprezentował w serii wpisów na Twitterze, wyśmiewając działaczy Wojskowych za swoje działania, powszechnie uważane za nieudolne.
"Czy Legia za wielkie miliony na transfery z wielkimi dyrektorami sportowymi może być w tabeli za mistrzem Gibraltaru?" - zapytał retorycznie, dopisując w tym samym tweecie "Dziady zawsze za dziadami". Kowalczyk jest w gronie oponentów działań Michała Żewłakowa i Frediego Bobicia, a po takich wynikach nietrudno znaleźć powody do krytyki.
"Jak już się pośmialiśmy z Legii i slusznie, to podpowiem wam jedną rzecz. Legia w 2026 roku nie skompromituje się w Europie. Z innych się pośmiejemy" - dodał Kowalczyk. Choć Wojskowi znajdują się obecnie w strefie spadkowej Ekstraklasy oraz odpadli z Pucharu Polski oraz Ligi Konferencji, to tabela ligowa daje jeszcze cień szansy na grę w europejskich pucharach. Do czwartej Jagiellonii stołeczna drużyna traci tylko 9 punktów.
Podopiecznym Inakiego Astiza zostały już tylko dwa mecze w tym roku. W niedzielę 14 czerwca zagrają zaległy mecz 1. kolejki Ekstraklasy - na Łazienkowską 3 przyjedzie Piast Gliwice, który w zeszłą sobotę pokonał Legię 2:0. W przyszły czwartek stołeczna drużyna zakończy zmagania w Lidze Konferencji, a rywalem będzie gibraltarskie Lincoln Red Imps.