Czwartek w Europie upłynął nam ze zmiennym szczęściem. Jagiellonia Białystok przegrała z Rayo Vallecano 1:2. Hiszpański rywal ostatnio rzutem na taśmę pokonał też Lecha Poznań. Pogrążona w kryzysie Legia przegrała w końcówce meczu 1:2 z FC Noah z Armenii. Raków Częstochowa u siebie wygrał ze Zrinjskim Mostarem z Bośni i Hercegowiny (1:0), a Lech Poznań na Bułgarskiej zremisował FSV Mainz (1:1). Po czwartkowych meczach są dwie dobre i jedna zła informacja.
Awans trzech klubów
Pierwsza to taka, że awans do 1/16 finału Ligi Konferencji ma na sto procent zapewniony Raków Częstochowa. Ekipa Marka Papszuna po wygranej ze Zrinskim ma na koncie 11 punktów. Układ innych wyników w tabeli sprawia, że częstochowianie są bardzo blisko bezpośredniego awansu do 1/8 finału. Do gry na wiosnę na razie w 1/16 może szykować się też Jagiellonia (8 pkt), co w zasadzie było wiadomo już wcześniej.
Lech z 7 punktami i najwyższym z ekip ze środka stawki bilansem bramkowym też może już przygotowywać się na wiosnę. Tylko kataklizm mógłby go teraz wyrzucić z pucharów, choć jakiś remis w ostatnim meczu z Sigmą byłby wskazany, by nie czekać na wyniki innych.
Legia na awans szans nie ma. Nawet jeśli za tydzień wygra z Lincolnem, to 6 punktów, które uzbiera, już w tym momencie ulokuje ją poza 24, miejscem, ostatnim, które daje awans. Dodajmy, że w zeszłym sezonie 7 punktów zapewniło awans czterem z pięciu ekip, które zgromadziły taki dorobek. Przy sześciu punktach o awansie, nie było co marzyć. To jest ta zła i mimo wszystko zaskakująca informacja. Legia z pucharami pożegna się za tydzień przed własną publicznością.
Trzy polskie kluby mogące punktować na wiosnę to jednak dobre informacje i szansa na awans w rankingu krajowym UEFA. Na razie jednak w tym zestawieniu rywali za mocno nie podgoniliśmy, szczególnie tych co są bezpośrednio przed nami. Po triumfie Olympiakosu w Lidze Mistrzów Grecja przed czwartkowymi meczami Polaków miała nad nami nieco ponad 1,3 punktu przewagi. Teraz delikatnie ją powiększyła. W czwartek punktowała dobrze. PAOK zremisował z Łudogorcem, a AEK na wyjeździe pokonało lidera tabeli Sumsunspor. Panathinaikos zremisował z Viktorią Pilzno. To dało Grekom w czwartek 0,8 punktu, ciut więcej niż zebrali Polacy.
W czwartek nieźle punktowali 10. w rankingu Czesi. Swój mecz wygrała Sparta Praga, a Sigma przegrała z Lincolnem, wspominaliśmy już, że Victoria Pilzno zremisowała z Panathinaikosem. Czesi dołożyli zatem 0,6 pkt.
Norwegowie, którzy nas gonią z punktowaniem, mają problemy. Choć Bodo udało się zremisować w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund, to w czwartek swój mecz z Fenerbahce w Lidze Europy przegrał Brann. Więcej drużyn w rozgrywkach Norwegowie nie mają. To oznacza, że goniący nas rywal powiększył do nas dystans, a dodatkowo został wyprzedzony przez Duńczyków! Swój mecz w LE wygrał Midtjylland. W rankingu mamy zatem zmiany, tuż za naszymi plecami. Teraz próbować ścigać nas będą Duńczycy, jednak mają tylko 2 kluby w Europie, w tym jeden w Lidze Mistrzów. Punktować będzie im trudno. Sytuacja Polski jest niezła. Przypomnijmy, że wejście do TOP 10 rankingu zagwarantowałoby Ekstraklasie jedną drużynę w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów od sezonu 2027/28. 13. lub 14. miejsce - start mistrza Polski w eliminacjach Ligi Mistrzów od 4. rundy. 12. miejsce to dwie drużyny w eliminacjach Ligi Europy, a dla zdobywcy Pucharu Polski start od 4. rundy eliminacji tych rozgrywek, co oznaczałoby zapewnioną fazę ligową co najmniej w LK.
Krajowy ranking UEFA (punkty zdobyte w tej kolejce)
.......
Ostatnie mecze polskich drużyn w LK w fazie ligowej: