Eksperci podsumowali to, co pokazała Legia. "Jedno wielkie dno"

To był prawie idealny wieczór dla polskich klubów w Lidze Konferencji. Po zwycięstwach Rakowa Częstochowa (4:1 z Rapidem Wiedeń) i Lecha Poznań (2:0 z Lausanne-Sport) potrzebowaliśmy triumfów Jagiellonii Białystok z Kuopionem Palloseura oraz Legii Warszawa ze Spartą Praga. Dostaliśmy jednak tylko to pierwsze, bo białostoczanie 1:0 wygrali, a Legia 0:1 przegrała. Eksperci po tych spotkaniach nie mieli krzty litości dla warszawian. Krytyka nadeszła nawet z Czech.
SOCCER-CONFERENCE-LEG-ACS/
Fot. REUTERS/Aleksandra Szmigiel

Raków i Lech doskonale zaczęły kolejny czwartek z polską piłką w Europie. Po ich meczach zakwitła nadzieja, że być może nasza liga będzie mieć tego wieczoru 4/4. O ile jednak Jagiellonia Białystok była wyraźnym faworytem domowego starcia z fińskim Kuopionem Palloseura, tak o będącą w beznadziejnej formię Legię można się było martwić. Nawet jeśli grali ze Spartą Praga na własnym boisku. Jak się okazało, niestety słusznie.

Zobacz wideo Norwegowie chcą wojny w skokach! Od razu ruszyli z oskarżeniami

I wszystko by się udało, gdyby nie porażka Legii

Jagiellonia swoje zrobiła. Co prawda zawodnicy Kuopionu mogli się poczuć jak w domu, dzięki aurze i mroźnej temperaturze jak w Finlandii. Jednak białostoczan rozgrzewał doping ich kibiców, a ci, którzy w imię wspierania klubu na żywo zdecydowali się marznąć na stadionie, dostali nagrodę. Jagiellonia wygrała 1:0 po golu Afimico Pululu w 51. minucie. Za to fani Legii musieli przełknąć kolejną w ostatnich miesiącach gorzką pigułkę. Jedynym, który w Warszawie trafił do siatki był Angelo Preciado w 6. minucie i ten gol dał Sparcie zwycięstwo 1:0. Eksperci po meczu nie mieli dla warszawian litości. Zaś Jagiellonię docenili. 

Papszun nie obejmie Legii? W Warszawie mogą nie wytrzymać do stycznia

- Legia Warszawa nie wygrała siódmego meczu z rzędu. Jutro miną dokładnie dwa miesiące od ostatniego zwycięstwa przy Łazienkowskiej. Gratulujemy. - napisał ironicznie Konrad Ferszter ze Sport.pl. - Absolutnie nie zdziwi mnie scenariusz, w którym Marek Papszun nie trafi do Legii, bo Raków będzie chciał go zatrzymać do końca rundy, a Legia w międzyczasie wybierze innego trenera. Czas tyka na Łazienkowskiej i po prostu nie mogą czekać na Papszuna w nieskończoność - ocenił Bartosz Wieczorek z TVP Sport.

Sparta Praga dopięła swego w pierwszej połowie i wyszła na prowadzenie, potem sobie spokojnie kontrolowała mecz. Z taką Legią to w sumie nie było trudne - kompromitujący występ w ich wykonaniu. Jedno wielkie dno - stwierdził Tomasz Hatta z iGol.pl. - 1 zwycięstwo Legii w ostatnich 11 meczach we wszystkich rozgrywkach. Tak złej passy nie było nawet w sezonie 2021/22, gdy Legia zimowała w strefie spadkowej. Brawo - zauważył Wojciech Piela z Weszło. 

Nawet w Czechach zauważyli, jak słaba jest obecnie Legia

- W drugiej połowie Legia istniała jedynie teoretycznie. Było to przykre doświadczenie dla oczu. Naprawdę przytłaczający jest obraz tego projektu - ostro ocenił Mateusz Borek. - Dzięki Bogu, że Legia jest wręcz unikalnym bałaganem. Zobaczcie, jak Wszołek starał się motywować ich, żeby się nie poddawali, ale nic już w nich nie istniało. Dość smutne - napisał czeski dziennikarz Michael Durcak. 

Jagiellonia swoje zrobiła i może wyczekiwać na wiosnę

- Świetny Raków, szczęśliwy i skuteczny Lech, pragmatyczna Jagiellonia i... Legia. Bilans 3-0-1 bardzo korzystny i kolejne 1,5 pkt do rankingu ligowego, ale i walczymy o coraz wyższe miejsca w rankingu klubowym, a to ważne przy rozstawieniach w kwalifikacjach - napisał były dyrektor TVP Sport Marek Szkolnikowski. - Gratulacje, witamy Jagiellonię we wiosennej Lidze Konferencji. Legia na musiku - 4 punkty trzeba zrobić, brak top24 w LK to byłby prawdziwy blamaż. - stwierdził specjalista od piłkarskich statystyk Piotr Klimek.

Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU.

Więcej o: