Tak PZPN "reagował" ws. skandalu w meczu Rakowa z Maccabi. Ręce opadają

UEFA nadal nie ukarała Maccabi Hajfa za skandaliczny transparent tego klubu podczas sierpniowego meczu z Rakowem Częstochowa, który sugerował udział Polaków w zbrodniach na Żydach. Teraz głos zabrał przedstawiciel PZPN. Tłumaczenia polskiej federacji w tej sprawie zdają się być absurdalne.
Tomasz Kozłowski
fot. screen https://www.youtube.com/watch?v=18ImfWE_zrk

14 sierpnia 2025 roku był dniem, w którym oczy wielu Polaków skierowane były na Debreczyn. Kibice Maccabi Hajfa, choć trudno nazwać ich kibicami, podczas meczu z Rakowem Częstochowa wywiesili skandaliczny transparent, który sugerował udział Polaków w zbrodniach na Żydach. "Murderers since 1939" [Mordercy od 1939 - tłum.] głosiło hasło. Światowe media zabierały głos w tej sprawie, a w Polsce wypowiadali się politycy - łącznie z prezydentem Karolem Nawrockim, który wprost pisał o "głupocie, której nie tłumaczą żadne słowa". Choć od tego czasu minęły już ponad trzy miesiące UEFA nadal nie ukarała izraelskiego klubu. Co w tej sprawie zrobił PZPN? Głos zabrał Tomasz Kozłowski, dyrektor ds. mediów i komunikacji PZPN.

Zobacz wideo Kamil Grosicki ujawnia, dlaczego wrócił do reprezentacji Polski

PZPN tłumaczy ws. skandalu na meczu Rakowa. "Nasz sprzeciw"

- Z naszej strony zostało wysłane pismo opisujące całą sytuację, nasz sprzeciw i sugerujące to, że nie powinno to zostać bez żadnej reakcji. Powinno zostać to ukarane. Decyzję podejmuje komisja i ona jest suwerenna - powiedział w rozmowie z Weszło.

Dyrektor związku został dopytany o słowa Zbigniewa Bońka, który w felietonie dla Weszło napisał: „Przecież wiceprezes PZPN ds. zagranicznych może codziennie słać pisma do europejskiej federacji w tej sprawie. Tak jak i prezes Kulesza. Powiem tak: gdybym ja nadal pracował w UEFA to już z pięć razy napisałbym pismo z prośbą o wyjaśnienia i pytaniami: na jakim etapie jest postępowanie, czy zostało już zakończone, jakie wysunięto wnioski".

Tomasz Kozłowski dodał, że do UEFA wpłynęło jedno pismo od PZPN. - Wyraziliśmy raz to stanowisko i było na tyle dosadne, że nie trzeba go powtarzać. Traktujmy się poważnie - zdradził. Dziennikarz Weszło Paweł Paczul dopytał, czy europejska federacja odpowiedziała polskiej. Kozłowski z rozbrajającą szczerością odparł: - Nie wiem.

Więcej o: