Godziny do meczu Legii, a tu takie wieści. Co za kapitalny ruch

Legia Warszawa boryka się obecnie ze sporymi problemami. Przegrała trzy mecze z rzędu, a do tego wciąż niepewny pozostaje dalszy los trenera Edwarda Iordanescu. Tymczasem na godziny przed ważnym meczem z Szachtarem Donieck gruchnęły przełomowe wieści. Jak poinformował Piotr Koźmiński, władze klubu podjęły decyzję ws. jednego z kluczowych zawodników.
$Mecz Ekstraklasy Legia - Lech Poznan
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Legia Warszawa odlicza godziny do meczu z Szachtarem Donieck w Lidze Konferencji (początek o godz. 18:45). Stołeczny zespół będzie próbował wyjść z kryzysu, z jakim się obecnie mierzy. Niestety nie pomoże mu w tym jego najlepszy strzelec w tym sezonie - Jean-Pierre Nsame. Kameruński napastnik w meczu z Cracovią nabawił się kontuzji ścięgna Achillesa, która eliminuje go z gry na kilka miesięcy. Mimo to klub wciąż wiąże z tym piłkarzem spore nadzieje.

Zobacz wideo JSW Jastrzębski Węgiel zwycięski w pierwszym meczu sezonu 2025/26. Trener Andrzej Kowal komentuje

Media: Legia przedłuży kontrakt z kluczowym piłkarzem. Jest jeden haczyk

To właśnie Nsame był największą bronią Legii na początku sezonu i to pomimo iż poprzedni trener Goncalo Feio kompletnie go odstawił. We wszystkich rozgrywkach 32-letni napastnik strzelił 6 goli w 12 meczach i dołożył jedną asystę. Jego brak drużyna odczuwa bardzo boleśnie. Tymczasem w czwartek na godziny przed spotkaniem z Szachtarem nadciągnęły dobre wieści dla kibiców Legii i samego piłkarza.

Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl ujawnił, że działacze warszawskiego klubu zamierzają przedłużyć kontrakt z Nsame i to pomimo że ten obecnie przechodzi rehabilitację. Jego obecna umowa wygasa wraz z końcem czerwca 2026. Legia chciałaby z nim współpracować o rok dłużej. Wiązałoby się to jednak ze znaczną obniżką pensji. - To dobre warunki. Sporo niższe niż poprzednie, ale wciąż dobre - przekonywał dziennikarz ws. oferty.

Żewłakow miał plan na Nsame. Co na to sam piłkarz?

Tym samym spełniły się słowa dyrektora sportowego Legii Michała Żewłakowa, który jeszcze miesiąc temu sugerował takie rozwiązanie. - Mamy pewien pomysł czy plan na Nsame. Chcemy zachować się wobec niego pozytywnie, a przede wszystkim dodać sił w trakcie rehabilitacji. Klub chce myśleć o zawodniku. O co chodzi? Nie chcę jeszcze mówić o szczegółach, bo wszystko jest na początkowym etapie - mówił, cytowany przez TVP Sport.

A jak na propozycję zareagował sam zawodnik? Według informacji Koźmińskiego Nsame jest gotowy ją zaakceptować. Dzięki temu zyska większy spokój w dochodzeniu do zdrowia, bo najprawdopodobniej na boisko wróci dopiero pod koniec sezonu i nie będzie miał zbyt wielu okazji, by pokazać się przed wygaśnięciem obecnej umowy.

Więcej o: