Żarty z Viniciusa? To już przeszłość. Realowi niespodziewanie wyrósł nowy gwiazdor

Nikt już nie ma wątpliwości, że Real Madryt ma w swoim składzie brylant. Vinicius Junior był przez dwa sezony obiektem drwin, ale w trzecim pokazał, że nieprzypadkowo kiedyś upatrywano w nim następcy Cristiano Ronaldo.

W ostatnich miesiącach, w negocjacjach ws. transferu Kyliana Mbappe pojawiało się nazwisko Viniciusa Juniora. Real miałby oddać Brazylijczyka, dorzucić trochę kasy i pozyskać francuskiego napastnika, w którym upatruje się nowego, najlepszego zawodnika na świecie. Królewscy takim ofertom zawsze mówili jednak „nie", ku zdziwieniu ekspertów i kibiców, którym Vini kojarzył się przede wszystkim z seryjnie marnowanymi okazjami i brakiem boiskowej ogłady. Ale być może w Madrycie wiedzieli coś więcej, bo dziś, po eksplozji talentu 21-latka, ich zachowanie jest w pełni zrozumiałe.

Zobacz wideo Kto następcą Paulo Sousy? Kandydat wydaje się oczywisty. "Nigdy tego nie ukrywał"

Legia z Napoli w nowych koszulkach. Kibice grzmią. 'Pod żałobny nastrój'Sensacyjne informacje! Legia rozważa kolejną zmianę trenera. Już teraz

Gdybyśmy w europejskim futbolu, wzorem amerykańskich lig, przyznawali nagrody dla zawodnika, który wykonał największy postęp, Vinicius byłby głównym faworytem o triumfu. Dla Brazylijczyka warto włączać mecze LaLiga, dostępne na antenach CANAL+. Napastnik poprawił się właściwie w każdej z wiodących statystyk. Gdybyśmy połączyli średnie goli na 90 minut z jego poprzednich trzech sezonów w Realu (0.21, 0.20 i 0.14, w sumie 0.55/90 minut) otrzymalibyśmy wynik gorszy niż ten tegoroczny (0.69 gola na 90 minut)!

A do samej skuteczności ograniczyć się nie można. Vinicius imponuje spokojem, wyrachowaniem i przebojowością. Jest w czołówce zawodników z największą liczbą oddanych strzałów, wykonał aż 20 kluczowych podań i wykreował kolegom osiem okazji do zdobycia bramki, ale najbardziej wyróżniają go umiejętności dryblerskie. Po odejściu Leo Messiego to Brazylijczyk z Realu jest dominatorem pod względem miniętych zawodników, założonych siatek czy rajdów z piłką zakończonych w polu karnym, a do tego jak mało kto Vini potrafi wymuszać faule i dawać swojej drużynie szansę na zdobycie bramki z rzutu wolnego czy z jedenastu metrów.

Liczby Viniciusa są na poziomie najlepszych piłkarzy w Europie, a sam piłkarz zrobił krok do przodu, którego wielu od niego oczekiwało. Brazylijczyk, w przeciwieństwie do wielu rodaków grających w przeszłości w Madrycie, to wyjątkowy profesjonalista. Sztab, który pracuje na jego rzecz, obejmuje 27 osób, w tym 12 zatrudnionych jest ekskluzywnie do pracy z napastnikiem. Ma on swojego dietetyka, kucharza czy fizjoterapeutę, który pracuje z piłkarzem w jego domu w luksusowej La Fince, gdzie stworzono siłownię mogącą konkurować z najlepszymi tego typu obiektami na świecie.

CONMEBOL chciał kontrowersyjnych zmian w piłce nożnej. Jest oficjalna decyzjaCONMEBOL chciał kontrowersyjnych zmian w piłce nożnej. Jest oficjalna decyzja

Vinicius znakomicie zaaklimatyzował się w Madrycie i wydaje się, że będzie filarem Realu na najbliższe lata, tym bardziej, że Eden Hazard nie jest już rywalem dla Brazylijczyka. Klub także widzi w 21-latku swoją gwiazdę, dlatego też rozpoczął z nim negocjacje ws. przedłużenia kontraktu. Obecna umowa wygasa dopiero w 2024 roku, jednak Vini podpisał ją cztery lata temu, przez co zapewnia mu ona jedno z najniższych wynagrodzeń w zespole Królewskich. To nie podoba się zawodnikowi, ale rozmowy trwają i, jak zapewniają hiszpańskie media, na pewno zakończą się powodzeniem, przez co będziemy mogli oglądać popisy Viniciusa w LaLiga jeszcze przez wiele, wiele lat na antenach CANAL+.

Więcej o: