Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Z ulic na szczyt NBA. Takiego dominatora nie było od lat. "Jestem dowodem, że wszystko jest możliwe"

Takiego dominatora w finałach NBA nie było od kilku dekad. Giannis Antetokounmpo był nie do zatrzymania dla koszykarzy Phoenix Suns, poprowadził Milwaukee Bucks do mistrzostwa NBA, a sam został wybrany najbardziej wartościowym koszykarzem (MVP) finałów.

W finałach NBA, na największej na świecie koszykarskiej scenie, Giannis Antetokounmpo rzucał średnio 35 punktów, zbierał 13 piłek, miał 5 asyst i trafiał 62 proc. rzutów z gry, dokładając do tego w sumie 3 przechwyty i bloki. Absolutna dominacja, której najlepszy dowód dostaliśmy w decydującym, szóstym meczu finałów. Nikt w historii nie miał na tym etapie sezonu spotkania na 50 punktów, 14 zbiórek i 5 bloków. Nikt! I pomyśleć, że jeszcze niedawno zdarzali się eksperci, którzy kwestionowali umiejętności Greka.

Zobacz wideo Ile medali przywiozą Polacy z igrzysk olimpijskich w Tokio?

Giannis "Król powrócił zza morza" Antetokounmpo

Jeszcze niedawno uważano go za najbardziej kwestionowanego, dwukrotnego MVP NBA. Dziś Amerykanie zastanawiają się, czy to nie jest najlepszy 26-latek w historii koszykówki. Jego osiągnięcia wymykają się logice. Do dwóch nagród MVP dokłada pięć wyborów do najlepszych składów NBA, pięć występów w Meczu Gwiazd, cztery wybory do drużyny najlepszych obrońców, tytuł dla najlepszego defensora ligi, nagrodę dla zawodnika, który najbardziej się rozwinął, no i mistrzostwo, wywalczone w dodatku w nieprawdopodobnym stylu. 

– Mam nadzieję, że mogę dawać innym nadzieję, że wszystko jest możliwe – przekonywał koszykarz, którego nie zatrzymał nawet fatalnie wyglądający przeprost kolana w meczu finałów wschodu. Dla wielu koszykarzy taki uraz oznaczałby wielotygodniową przerwę. Giannis potrzebował kilku dni i w finałach przechodził samego siebie.

Giannis AntetokounmpoOd sprzedawcy podrabianych zegarków do najbogatszego koszykarza NBA. Jaka historia stoi za Giannisem Antetokounmpo?

Jego historia zaczyna się w nigeryjskim Lagos. Stamtąd jego rodzice wyemigrowali do Aten, gdzie w 1994 roku urodził się Giannis. Ale Giannis o korzeniach nie zapomniał. Wychowywał się w nigeryjskim domu, rozumie język rodziców, a legendarny Hakeem Olajuwon twierdzi, że pochodzą z tego samego plemienia. – Jego nazwisko, które w języku Yoruba zapisuje się jako Adetokunbo, oznacza: "Król powrócił zza morza" – twierdzi były fenomenalny center. 

Giannis Antetokounmpo – z greckich ulic na szczyt NBA

Giannis jest bohaterem historii od zera do bohatera. Jego rodzice byli nielegalnymi imigrantami. W domu nie było pieniędzy. Nastoletni Giannis sprzedawał na ulicach Aten okulary, czapki i inne lokalne pamiątki, a przy okazji świąt zdarzało mu się śpiewać na ulicach kolędy. Jego życie odmieniła koszykówka. Gdy miał 13 lat i wyróżniał się atletyzmem, zaproszono go do trenowania koszykówki. Początkowo jej nienawidził, nie czuł radości z gry, ale i to się zmieniło, bo - korzystając z fenomenalnych warunków fizycznych - Antetokounmpo nie robił kroków do przodu, ale wielkie susy. 

Trafiając do Ameryki w 2013 roku, Giannis był nieoszlifowanym diamentem. Dostał przydomek „Greek Freak", „grecki świr", bo nikt w lidze nie ma takiego potencjału atletycznego. Antetokounmpo ciągle się rozwijał, na dystansie ośmiu lat przybrał około 30 kg masy mięśniowej i dziś, grając jako nowoczesna wersja centra, był absolutnie nie do zatrzymania, dominując pod obręczą tak, jak swego czasu Shaquille O’Neal.

"To najgorsza umowa w historii NBA". Zadrwił z ligi i zyskał nowe życie

– Kilkanaście lat temu sprzedawaliśmy z mamą rzeczy na greckich ulicach. Teraz siedzę przy stole jako mistrz NBA i najbardziej wartościowy zawodnik finałów. Jeśli nigdy więcej nie uda mi się tego osiągnąć, i tak będę z siebie dumny – podkreśla Giannis.

Nowy sezon NBA wystartuje już 19 października. W Poslce najlepszą koszykarską ligę świata można oglądać na antenach Canal+, które świętowało dwudziestolecie współpracy z NBA przedłużeniem współpracy o kolejne dwa sezony. Stacja będzie co sezon pokazywać na żywo ponad 150 meczów, a od poniedziałku do piątku o 17:45 emitowany będzie program „Basket+", w którym eksperci omówią najważniejsze tematy związane z ligą. Więcej informacji na temat sportowej oferty platformy Canal+ znajdziesz TUTAJ.