Dwóch piłkarzy zarażonych, drużyna w izolacji. Wznowienie sezonu w Niemczech zagrożone?

Urząd zdrowia w Dreźnie zarządził dwutygodniową izolację dla całej drużyny i sztabu szkoleniowego Dynama występującego w 2. Bundeslidze po tym, jak u dwóch piłkarzy wykryto koronawirusa.

W Niemczech kluby piłkarskie przygotowują się, by już w następny weekend wrócić na boisko, ale nie wszystko idzie zgodnie z planem. W sobotę wieczorem tamtejsze media obiegła informacja, że występujące w 2. Bundeslidze Dynamo Drezno zostało wysłane przez miejscowy urząd zdrowia na dwutygodniową izolację. A wszystko dlatego, że u dwóch piłkarzy wykryto koronawirusa. Wygląda to na kolejne przypadki, bo już kilka dni temu klub po pierwszych badaniach informował, że jedna próbka miała wynik dodatni.

Zobacz wideo Były imprezy, ale nigdy nie przyszedłem na trening pod wpływem alkoholu

"Nie możemy trenować, ani tym bardziej grać"

- W ostatnich tygodniach dołożyliśmy wiele wysiłku zarówno pod kątem przestrzegania zachowań personelu, jak i całej logistyki, by wprowadzić w życie wszystkie zalecenia medyczne i higieniczne - powiedział dyrektor sportowy Dynama Ralf Minge. - Jesteśmy cały czas w kontakcie z odpowiednimi ludźmi z departamentu zdrowia i DFL [Niemiecka Liga Piłkarska], żeby w odpowiedni sposób koordynować nasze dalsze kroki. Ale na ten moment fakty są takie, że w ciągu najbliższych 14 dni nie możemy ani trenować, ani tym bardziej grać meczu - dodał Minge cytowany przez oficjalną stronę Dynama, gdzie klub poinformował także, że piłkarze mają za sobą dwa treningi w pełnym kontakcie.

"Sytuacja w Dreźnie nie zmienia naszych planów"

Na razie nie wiadomo, jakie kroki w związku z kwarantanną drużyny z Drezna podejmą władze 2. Bundesligi i czy będzie to mieć jakikolwiek wpływ na powrót 1. Bundesligi, która ma wznowić rozgrywki 15 maja. Dwa dni później Dynamo miało zagrać wyjazdowy mecz z Hannoverem, ale spotkanie zostanie przełożone. - W terminarzu są jeszcze miejsca, by sobie na to pozwolić - powiedział szef DFL Christian Seifert w rozmowie z ZDF.

- Sytuacja w Dreźnie nie zmienia naszych planów. Dla nas było zupełnie jasne, że coś takiego może się stać. Od początku też mówiliśmy, że w przypadku nowych zakażeń będziemy informować o tym wydział zdrowia, który opiera się na wytycznych Instytutu Roberta Kocha i to on będzie decydował o procedurze postępowania - dodał Seifert.

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o: