Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Nie zapomnę, co zrobiła Barcelona, gdy umierałem przez koronawirusa"

Były bramkarz FC Barcelony, Rustu Recber za pośrednictwem hiszpańskiej gazett "AS" przekazał swoje podziękowania dla katalońskiego klubu za wsparcie, którego udzielono mu w czasie choroby spowodowanej koronawirusem.

- Nie zapomnę wszystkiego, co Barcelona zrobiła dla mnie, gdy umierałem z powodu koronawirusa. Tak, dali mi wielkie wsparcie w czasie i po mojej chorobie. W szczególności Carlos Naval (delegat klubu) i Chemi Teres (szef departamentu mediów) przekazywali mi dobre życzenia od prezydenta i klubu. W takich chwilach nie należy zapominać o małych szczegółach. Dali mi tym życie - powiedział Recber w rozmowie z madryckim "AS-em". 

- To był dla mnie bardzo trudny i długi proces leczenia. Istnieje lekarstwo na tego wirusa, które wdrożyło nasze tureckie ministerstwo zdrowia. Lekarze stosowali tę metodę intensywnie przez dziesięć dni i włożyli wiele wysiłku w uratowanie mnie - dodał piłkarz.

Zobacz wideo Były napastnik Widzewa też pokonał koronwirusa.

Rustu Recber w Barcelonie był tylko przez jeden sezon (2003/2004) i choć oglądał go z ławki rezerwowych, to przyznaje, że świetnie zapamiętał czas na Camp Nou. - To był wyjątkowy sezon dla mnie i mojego klubu. Jestem dumny z bycia częścią tej wspaniałej rodziny. 

Rustu Recber trafił na OIOM

W marcu Rustu Recber trafił do szpitala, po tym jak zdiagnozowano u niego zakażenie koronawirusem. Były bramkarz przebywał na oddziale intensywnej terapii, a jego stan był określany jako ciężki. Walka o życie byłego piłkarza trwała przez 11 dni. 

Recber w reprezentacji Turcji rozegrał aż 120 spotkań. Wraz z kadrą zdobył brązowy medal mistrzostw świata w 2002 roku. Podczas mistrzostw Europy w 2008 był głównie zmiennikiem Volkana Demirela, jednak w meczu z Czechami musiał wystąpić w pierwszym składzie i stał się bohaterem meczu ćwierćfinałowego z Chorwacją. 

Przeczytaj również: