Ireneusz Jeleń pomógł polskiemu klubowi. Jest grającym prezesem. Derby wróciły po 50 latach

Cieszyn ma dwa kluby z Piastem w nazwie. Cztery lata temu doszło do rozłamu, po którym każdy z nich poszedł inną ścieżką. TS 1909 Piast Cieszyn postawił na tradycje i pierwszą drużynę, a CKS Piast Cieszyn na szkolenie młodzieży pod wodzą Ireneusza Jelenia, który wrócił w rodzinne strony. Epidemia koronawirusa odbije się na obu klubach, które mają nadzieję przetrwać trudne chwile.

"Klubowy raport" to cykl autorstwa dziennikarzy Sport.pl dotykający problemów, z którymi przyszło się teraz mierzyć polskim klubom piłkarskim. I tym dużym - z ekstraklasy, i tym mniejszym - z niższych lig. Codziennie o 8 na Sport.pl i Gazeta.pl.

Ulica Jana Łyska w Cieszynie to miejsce, gdzie swoją siedzibę od czterech lat mają dwa kluby. Wcześniej stanowiły jeden Piast Cieszyn ze 111-letnią historią i tradycjami. Teraz nie chcą ich zaprzepaścić, choć wiedzą, że epidemia koronawirusa nie pomoże im w zachowaniu normalnego funkcjonowania. Za wcześnie jednak oceniać, ile zabierze.

Zobacz wideo Co słychać w klubach ekstraklasy? Cięcia, cięcia i stan uśpienia

111 lat historii podzielonego Piasta

Piast Cieszyn to klub założony w 1909 roku. Przetrwał obie wojny, a jak można przeczytać na historycznej stronie klubowej, jego mecze przeciwko niemieckim drużynom w tych trudnych czasach miały być "namiastką patriotyzmu". Czasy największej świetności - dwóch sezonów w III lidze w latach 1959-1960 czy udziału w Pucharze Polski - ma jednak przynajmniej na razie za sobą.

Sama nazwa klubu w jego historii wielokrotnie się zmieniała. Piast był Ogniwem, Spartą, a w jego skład po pewnym czasie weszła Stal Cieszyn. Kwestia nazwy jest jednak kluczowa przede wszystkim dla najnowszej historii Piasta. W 2016 roku stary klub upadł, doszło w nim do rozłamu. Po nim powstały trzy kluby - Towarzystwo Sportowe Piast Cieszyn, Towarzystwo Sportowe 1909 Piast Cieszyn i Cieszyński Klub Sportowy Piast Cieszyn. Najkrócej przetrwał ten pierwszy twór, którego działanie szybko przerwały kontrowersje, które wśród rodziców zawodników młodzieżowych wzbudziły m.in. kompetencje trenerów.

Dwa Piasty i pierwsze od 50 lat derby Cieszyna

Cieszyn został z dwoma Piastami. Czym się różnią? - Pomysłem na funkcjonowanie. Gdyby nie to, pewnie do rozłamu by nie doszło - tłumaczy Sport.pl Marek Bakun, trener drużyny TS 1909 Piast Cieszyn. - Kiedy stary klub upadał, my, gdy zaczynaliśmy od nowa, chcieliśmy, żeby tu postawiono na pierwszy zespół. Przede wszystkim kultywowanie tradycji i historii drużyny. Potem także szkolenie młodszych graczy, ale w o wiele mniejszym stopniu niż robi to drugi klub - wskazuje.

Konflikt pomiędzy klubami nie jest jednak napięty na tyle, żeby obie drużyny się nienawidziły, a starzy znajomi z obu stron barykady ze sobą nie rozmawiali. - Zupełnie nie o to chodzi. Znamy tylko swoje potrzeby i wiemy, jak się od siebie różnimy w podstawowych kwestiach - twierdzi Bakun. Sytuacja we wrześniu 2019 roku przyniosła miastu pierwsze od 50 lat derby w klasie B. CKS Piast pokonał rezerwy TS Piasta 1:0. Historycznego gola w 47. minucie strzelił Grzegorz Niemczyk.

 

Koronawirus "pomoże" się utrzymać?

- Na samym początku chcieliśmy, żeby grę w TS 1909 Piaście Cieszyn zawodnicy traktowali jako coś swojego. Żeby mieli wpływ na działania klubu, tego, jak się rozwija; i tak jest do dzisiaj. Siadamy i rozmawiamy, co robimy, jak chcemy dalej to tworzyć - opisuje trener Bakun. - Problemem są oczywiście finanse, bo jeśli nie ma zewnętrznego sponsora, to nie ma praktycznie jak się rozwijać. To dotyka większość drużyn na tym poziomie, nie jesteśmy odosobnieni - mówi. Przez parę lat klub miał sponsora i nazywał się TS Mieszko Piast Cieszyn. Stracił jego wsparcie w zeszłym roku.

Celem klubu miało być utrzymanie się w klasie okręgowej. - Przygotowywaliśmy się, żeby wypaść jak najlepiej i pierwsza runda pokazała, że to się może udać. Przyszedł jednak kryzys i ostatecznie skończyliśmy na czwartej pozycji. Jeśli nie uda się wznowić ligi, a wiele na to wskazuje, to powinniśmy osiągnąć cel i wznowić grę od nowego sezonu, wciąż grając w okręgówce. Trochę pomoże nam w tym wirus, więc styl na pewno będzie inny od tego, jaki zakładaliśmy - mówi Bakun.

Ireneusz Jeleń gra i wspiera młodzież

CKS Piast od powstania w lipcu 2016 roku miał jasne cele. Kluczowa była organizacja miejsca, w którym cieszyńska młodzież będzie miała przestrzeń do piłkarskiego rozwoju. - Założeniem jest szkolenie ich od najmłodszych lat. Od trzyletnich do osiemnastoletnich zawodników, których łącznie mamy około 270. Na ten sezon stworzyliśmy drużynę seniorów składającą się z piłkarzy nieistniejącego już Piasta i klubów z sąsiednich miejscowości. Wdrażamy tam wychowanków i dajemy im szansę gry na wyższym poziomie - zapewnia nas zarząd klubu. Celem drużyny seniorów jest podobnie jak u lokalnych rywali gra w lidze okręgowej, a w dłuższej perspektywie nawet IV liga, a więc powrót na szczebel centralny.

Działalność CKS-u zainicjował Ireneusz Jeleń, który z paroma innymi sympatykami cieszyńskiego sportu postanowił zająć się przede wszystkim tutejszą młodzieżą. Nie rozumiał się dobrze z działaczami starego klubu, więc zebrał osoby, którym zależało na klubie i zaangażował je w nowy projekt. Były reprezentant Polski po tym sezonie może się nazywać "grającym prezesem", bo poza zarządzaniem całym klubem regularnie gra w drużynie seniorów. - Obiecałem, że młodym chłopakom pomogę na boisku - mówi Jeleń w rozmowie z portalem "Łączy nas piłka". - Chciałbym być dla nich autorytetem, więc staram się świecić też przykładem w meczach. Strzelam gole, ale nie oszukujmy się, to jest B-Klasa, najniższy poziom ligowy w regionie. Wiedziałem jednak, na co się piszę, a robię to dla przyjemności - zaznacza.

Epidemia zabrała część dotacji, ale wiele nie zmieni

Działalność obu klubów w pewnym stopniu wspiera miasto Cieszyn, przekazując na ich działalność corocznie po kilkadziesiąt tysięcy złotych. To, że wstrzymano rozgrywki, na pewno nie jest dla nich łatwe, zwłaszcza że finansowanie z miejskich środków ucięto o 150 tysięcy złotych. Wzrosły też opłaty za wynajem obiektów, które do tej pory wyceniane były na symboliczną złotówkę. - Na naszym poziomie nie ma się co spodziewać ogromnych zmian. Nie będziemy ani bogatsi, ani biedniejsi. Nie liczymy też na wsparcie z zewnątrz. Dzisiaj ciężko powiedzieć, czy jesteśmy zabezpieczeni, musimy raczej zaczekać na to, co się wydarzy - mówi Marek Bakun o sytuacji TS Piast.

CKS ma się nieco lepiej. Prezes Jeleń jest spokojny o funkcjonowanie klubu. - W klubie pracuje dziewięciu trenerów, którzy wciąż się szkolą i chcą się rozwijać. Nie zarabiają dużo, ale na razie Piast jest stabilny i nie muszą się martwić o wypłaty. Na szczęście w klub zaangażowani są rodzice i działacze, a wszyscy robią to społecznie i poświęcają wolny czas - wskazuje w rozmowie z "Łączy nas piłka". - Koszty treningów, składki rodziców czy pozostałe wydatki są wstrzymane, więc ewentualne straty są ograniczone do minimum. Klub przed wprowadzeniem stanu epidemii otrzymał dotację, więc ma środki na start po jego zakończeniu - zapewnia nas zarząd klubu.

Nadzieje i marzenia

CKS i TS Piast sąsiadują z paroma klubami po czeskiej granicy. Kluby przyjaźniły się z nimi, rozgrywając sparingi czy użyczając obiektów. Zresztą ze stadionu na ulicy Łyska widać jedno z czeskich boisk po drugiej stronie rzeki Olza. "Mam w Czechach dwóch zawodników, trenuję ich już jakiś czas, jestem ciekawy, co teraz z nimi" - zastanawia się trener Bakun.

Granica polsko-czeska zgodnie z procedurami wciąż pozostaje zamknięta. - Nie wiemy, co stanie się po otwarciu granic z ludźmi, którzy tam pracowali, a mieli swoje dzieci w naszym klubie. Czas pokaże, czy dadzą radę finansowo - wyjaśnia zarząd CKS-u. Pozostaje mieć nadzieję, że niewiele się zmieni. Na poziomie niższych lig, gdzie wielkie tradycje Piasta wznawiają oba kluby, nie potrzeba wiele. Jednak każdy, kto przyczynił się do ich funkcjonowania, wie, jak trudno to "niewiele" pozyskać. - Takie miasto jak Cieszyn powinno mieć piłkę na takim poziomie. Nieopodal, w mniejszym Ustroniu, jest właśnie czwarta liga, mają bazę treningową na wysokim poziomie. Taka droga mi się marzy - opowiada Ireneusz Jeleń. A marzenie o piłce na dobrym poziomie jest zdecydowanie jednym z tych elementów, które łączą oba cieszyńskie Piasty.

Przeczytaj także:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o: