Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Prezes Lechii Gdańsk o Peszce i Wolskim: Może czekać ich duża niespodzianka

Lechia Gdańsk, podobnie jak większość klubów ekstraklasy, boryka się z problemami finansowymi spodowanymi zawieszeniem rozgrywek. Jak w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zapewnia Adam Mandziara, prezes gdańskiego klubu, nie dojdzie do sytuacji, w której kolejni piłkarze będą mogli rozwiązać kontrakty z winy pracodawcy. Co więcej, jego zdaniem sprawy Wolskiego i Peszki nadal nie zostały zakończone.

Lechia Gdańsk w ciągu ostatniego miesiąca straciła Rafała Wolskiego i Sławomira Peszkę, którzy rozwiązali kontrakty z winy klubu. Obydwaj uzyskali zgodę do tego, ze względu na brak wypłat przez trzy kolejne miesiące. Adam Mandziara, prezes gdańskiego klubu, w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" podkreślił, że choć Lechia ponosi straty finansowe związane z zawieszeniem rozgrywek, nie dojdzie do takich sytuacji w przyszłości. 

Zobacz wideo Mroczek: Normalne rodziny nie zarabiają takich pieniędzy, ale piłkarze działali w innej rzeczywistości

- Strat nie unikniemy i musimy być przygotowani na to, że będą one wysokie. Nie chodzi tylko o straty finansowe. Codziennie wprowadzane są nowe obostrzenia, każdego dnia dowiadujemy się o kolejnych ofiarach koronawirusa. Jednocześnie słychać też pozytywne informacje, że za chwilę ta fala zacznie opadać. Każdy z nas ma taką nadzieję, również w klubie wierzymy, że przy sprzyjających okolicznościach uda się nam przynajmniej w części dograć ten sezon. Jeśli jednak nie zagramy już w tym sezonie, pomoc będzie potrzebna wielu klubom, bo inaczej kilka drużyn z grających obecnie w Ekstraklasie może zniknąć ze sportowej mapy Polski - powiedział Mandziara.

Prezes Lechii Gdańsk: Wdrażamy obecnie nasz pakiet antykryzysowy

Lechia wprowadza już kolejne działania, mające zabezpieczyć klub przed upadkiem. - Wdrażamy obecnie nasz pakiet antykryzysowy. Za chwilę będziemy mogli ocenić jego pierwsze efekty. Dodatkowo uważnie obserwujemy, jak kształtuje się i jak może się dalej rozwijać sytuacja w kraju. Kiedy zmiany następują bardzo dynamicznie, nie możemy niczego wykluczyć, ale czujemy się odpowiedzialni za wszystkich, którzy są częścią tego klubu. Dla nikogo nie jest to łatwa sytuacja - ani dla pracodawcy, ani dla pracowników - dodał prezes gdańskiego klubu. 

Zdaniem Mandziary, nie powtórzy się sytuacja, gdy piłkarze rozwiązali kontrakty z winy klubu. - Mamy stały kontakt z radą drużyny i ustalamy z nią harmonogram regulowania zobowiązań finansowych. Jak już mówiłem wcześniej, tradycyjnie w Lechii wyrównywaliśmy zaległości w drugiej części sezonu w terminach licencyjnych. Tak działo się w ostatnich sześciu latach, kiedy Lechia wypełniła swoje zobowiązania wobec zawodników i sztabu - powiedział. - Sztab trenerski już zgodził się na obcięcie połowy wynagrodzeń, a trener Piotr Stokowiec jest liderem w tej zmianie i prowadzonych negocjacjach. Zasygnalizował wobec zarządu, że w tym trudnym okresie jest gotów nawet całkowicie zrezygnować z otrzymywania pensji - podkreślił Mandziara.

Peszko i Wolski jeszcze się zdziwią? "Sprawę rozstrzygnie CAS"

Z kolei sprawy Peszki i Wolskiego jeszcze nie zostały w pełni zakończone. - Sytuacja Rafała Wolskiego i Sławomira Peszki jest absolutnie niereprezentatywna, ponieważ klub i tak zamierzał się z nimi rozstać. Aktualnie toczyć się będzie postępowanie odwoławcze w ramach procedury rozstrzygania sporów w PZPN, bowiem nie akceptujemy dotychczasowego uzasadnienia. Jestem przekonany, że sprawa będzie definitywnie rozstrzygnięta przez CAS (Sportowy Sąd Arbitrażowy) w Lozannie i może być dużą niespodzianką dla naszych byłych zawodników - zaznaczył Mandziara.

Przeczytaj także:

Więcej o:
Komentarze (3)
Prezes Lechii Gdańsk o Peszce i Wolskim: Może czekać ich duża niespodzianka
Zaloguj się
  • varranzcomodo242

    Oceniono 2 razy 2

    Lechia sprowadzała zawodników i rzeczywiście urosła dołączając do ligowej czołówki. Ale klub najemników wielkich sukcesów nie odniesie. Mnie to przypomina Amikę Wronki sprzed lat.

  • tadeo25

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Prezesie nie strosz, nie strosz bo się ....

  • jezierskiadam

    0

    W Tobie Naczelniku nadzieja Prawdziwych Polaków Patriotów i Młodzieży Wszechpolskiej.
    Jarosław nie haratał w gałę i na podwórko nie uczęszczał z wiadomych powodów, ale żeby Lechia Gdańsk miała mistrzem zostać? W państwie dobrej zamiany.?
    Nie po to Jarosław zamieniał siekierkę kijek, żeby Lechia wystąpiła w Lidze Mistrzów.
    Gdańszczanie nie przepadają za Jarosławem Kaczyńskim. To bardzo delikatnie powiedziane.
    Jarosław Kaczyński odwzajemnia uczucia Gdańszczan.
    Co może naczelny prezes? Kryształowo uczciwy strateg?
    Szeregowy poseł może zasugerować komu trzeba, że jego wolą jest pognębienie i poniżenie wszystkiego co z Gdańska pochodzi, a kopaczy z Lechii w szczególności. Zadaniem członków Partii jest odgadywanie woli prezesa. Jeśli ktoś tego nie umie, nie nadaje się na stanowisko, posła, wojewody, ministra i prezesa Orlenu. Popychadła prezesa powinny odgadnąć i natychmiast zaspokoić jego potrzeby. Muszą znaleźć dojście do sędziów, trenerów i bramkarzy. Jeśli Legia Warszawa jest za słaba, to istnieje możliwość wsparcia Jagiellonii.
    Prawdziwi Polacy głęboko wierzą, że ich ukochany prezes nie dopuści do tego, żeby drużyna z Bolkowa wystąpiła na Wembley, San Siro, San Beranabeu i Parc des Princes

    Adam Jezierski

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX