Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentacja Polski nie zagra do września! Liga Mistrzów też opóźniona. UEFA wydała oficjalny komunikat!

- Mecze reprezentacji nie wrócą do września. Finały europejskich pucharów mogą być w lipcu albo w sierpniu. Ale Liga Mistrzów i Liga Europy nie wznowią rozgrywek, zanim nie zrobi tego zdecydowana większość europejskich lig - mówi Sport.pl sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki po kolejnej wideokonferencji UEFA.

Kolejność ma być taka: najpierw wrócą ligi krajowe. Po nich europejskie puchary. A na końcu mecze reprezentacyjne. Kiedy to się stanie, tego nikt dziś nie wie. Decyzja należy do rządów i służb epidemiologicznych, one muszą zapalić zielone światło. UEFA przygotowuje się na taki scenariusz, w którym każda krajowa liga może wrócić w innym terminie. Zapewne nie w kwietniu ani w maju. Czerwiec wydaje się realistyczny. I gdy już futbol krajowy odzyska mniej więcej swój rytm, UEFA ogłosi kalendarz dokończenia rozgrywek w europejskich pucharach. Tak wynika ze środowej wideokonferencji z sekretarzami generalnymi krajowych federacji. – Są dwa scenariusze dla Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Jeden zakłada rozegranie finałów, w tym finału LE w Gdańsku, w lipcu. Drugi mówi o sierpniu. Ale jest też mnóstwo znaków zapytania. Musi najpierw ruszyć zdecydowana większość europejskich lig. Może nie będzie czekania na każdego, bo to nie jest konieczne do wznowienia LM czy LE. Ale niegrające jeszcze ligi musiałyby być wyjątkami – mówi sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki.

Reprezentacja Polski nie zagra co najmniej do września

Ze środowych ustaleń wynika też, że mecze reprezentacji nie wrócą do września. – Ale żaden z meczów, który już był umówiony, nie przepadnie. Mecze, które miały się odbyć w marcu, czyli w przypadku Polski: spotkania z Finlandią i Ukrainą, odbędą się właśnie jesienią. Jest już ustalone, że dwa jesienne terminy FIFA, przeznaczone na dwumecze w Lidze Narodów, zostaną wydłużone  o jeden dzień i dzięki temu zamiast dwóch meczów, każda reprezentacja będzie mogła podczas zgrupowania rozegrać trzy. Np. w rytmie środa-sobota-środa, albo wtorek-piątek-wtorek. Nasz zaległy mecz z Ukrainą będzie dołączony do jednego dwumeczu Ligi Narodów, zaległy mecz z Finlandią do drugiego. A mecze, które były umówione na czerwiec 2020, jako bezpośrednie sprawdziany przed Euro 2020 (w przypadku Polski – z Rosją i Islandią – red.), zostaną przeniesione o rok, na czerwiec 2021 – mówi Maciej Sawicki. Kluby już zgodziły się na wydłużenie tych terminów FIFA o dzień. To będzie potrzebne również w 2021, ponieważ na czerwiec tego roku były zaplanowane mecze w eliminacjach mistrzostw świata 2022 i też trzeba będzie zrobić trójmecze jak te jesienią 2020, by wszystko zmieścić w kalendarzu. A mistrzostwa Europy do lat 21 zostaną przeniesione na 2022 rok.

Nie będzie automatycznego przedłużania kontraktów wygasających 30 czerwca

Jeśli ligi mają zostać wznowione od czerwca, a puchary jeszcze później, co z zawodnikami, którym kontrakty kończą się 30 czerwca? W zestawieniu zrobionym przez Gabriele Marcottiego z ESPN w pięciu największych ligach Europy takich piłkarzy jest ponad pięciuset, więcej niż jedna piąta wszystkich zgłoszonych do rozgrywek. W Ekstraklasie są kluby, w których kontrakty kończą się 30 czerwca nawet kilkunastu zawodnikom. – UEFA nie jest stroną rozmów o kontraktach, bo te podlegają FIFA. I w światowej federacji pracuje nad tym specjalna grupa. Ale generalne przekaz jest jasny – federacje krajowe nie mają prawnych możliwości, aby ingerować w sprawy kontraktowe między piłkarzem a klubem. Tak więc PZPN nie może też np. ingerować w siatkę płac pomiędzy klubami i zawodnikami. W obecnej sytuacji kluby muszą samodzielnie negocjować z zawodnikami i mają tutaj pewne możliwości wynikające wprost z przepisów kodeksu cywilnego. PZPN może tutaj tylko pewne rzeczy rekomendować, co zresztą zostało przez naszą federację zrobione. Wierzę, że piłkarze wykażą się tutaj dużą odpowiedzialnością i dojdą do porozumienia ze swoimi pracodawcami, czyli klubami – mówi Maciej Sawicki.

Wszystko wskazuje na to, że nie będzie też żadnej centralnej regulacji FIFA w sprawie przedłużania wygasających 30 czerwca kontraktów o tych kilka, kilkanaście tygodni potrzebnych do dokończenia obecnego sezonu. Wszystko będzie się opierać na negocjacjach klubu z konkretnym zawodnikiem. Nie będzie żadnego automatyzmu, ani możliwości podjęcia jednostronnej decyzji. Być może będzie rekomendacja, by tak właśnie robić, ale to wszystko. Podobnie jeśli chodzi o ustalenie, czy piłkarz, który już się umówił na przejście latem do innego klubu (w takiej sytuacji jest np. Hakim Ziyech z Ajaksu), pozostanie po 30 czerwca jeszcze przez kilka tygodni zawodnikiem dotychczasowego klubu, czy już nowego.