Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kluby Ekstraklasy wnioskują do PZPN o pilne podjęcie uchwały ws. obniżki kontraktów. "Nie była pisana na kolanie"

Ekstraklasa wysłała oficjalne pismo do PZPN. Podpisało się pod nim 16 klubów, które chcą, by związek pilnie podjął uchwałę ws. kontraktów piłkarzy.

W piątek Rada Nadzorcza Ekstraklasy podjęła uchwałę, która umożliwiła klubom obniżenie płac piłkarzy nawet o 50 procent (jednak do kwoty nie niższej niż 10 tys. zł brutto). Obniżki miałyby obowiązywać od 14 marca do pierwszego meczu ligowego, ale nie dłużej niż do zakończenia sezonu lub do 30 czerwca. Ale podjęcie uchwały przez Ekstraklasę to jedno. Drugie to podjęcie jej przez PZPN, bo to umożliwiłoby rozwiązywanie ewentualnych sporów w piłkarskich instancjach, a nie sądach powszechnych. Choćby w Izbie ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych albo w Piłkarskim Sądzie Polubownym, o powołaniu którego mówi się od kilku tygodni.

Dlatego kluby chciałby poparcia ze strony PZPN, ale zdaniem Zbigniewa Bońka uchwała została napisana szybko, bez zastanowienia, na kolanie. I jedyne, co teraz zrobi, to utrudni prezesom negocjacje z piłkarzami. - Ja nie wyczuwam ze strony piłkarzy złej woli. Dla nas to też jest oczywiste, że musimy to zrobić w porozumieniu z nimi. Nie z menedżerami, nie z doradcami, nie z adwokatami, których dzisiaj  pojawiło się mnóstwo i którzy mają tysiąc rozwiązań. Gdzie oni wszyscy byli wcześniej? Kiedy nie było tej uchwały, nie czytałem żadnych propozycji. Dopiero teraz czytam, każdy się mądrzy, że wie lepiej, jak to trzeba było zrobić. My naprawdę nie napisaliśmy jej na kolanie. To była ciężka praca wielu wykształconych ludzi, która została przyjęta przez wszystkie kluby Ekstraklasy, ale teraz musi zostać jeszcze usankcjonowana przez PZPN - mówił w poniedziałkowej "Sekcji Piłkarskiej" prezes Pogoni Szczecin Jarosław Mroczek.

Zobacz wideo

Kluby Ekstraklasy wysyłają oficjalne pismo do PZPN

We wtorek kluby wystosowały oficjalne pismo do PZPN z prośbą o pilne podjęcie uchwały w sprawie obniżki kontraktów, o czym Ekstraklasa poinformowała w oficjalnym komunikacie. Oto jego treść:

Ekstraklasa S.A. w imieniu 16 klubów uczestniczących w najwyższej klasie rozgrywkowej, zwróciła się do PZPN o pilne przyjęcie przez zarząd Związku uchwały w sprawie zasad zmniejszenia wynagrodzeń zawodników, analogicznej do rozwiązań przyjętych przez radę nadzorczą Ekstraklasy S.A w dniu 27 marca 2020 roku. Ma to związek z istniejącymi w kraju ograniczeniami wynikającymi z epidemii wirusa SARS-CoV-2.

Zgodnie z uchwałą rady nadzorczej Ekstraklasy kluby wnioskują również o wprowadzenie czasowych modyfikacji stosowania przepisów umożliwiających rozwiązanie kontraktów przez piłkarzy w przypadku wypłaty wynagrodzeń obniżonych do ustalonego poziomu.

Kluby zgodnie stoją na stanowisku, że podjęcie kompleksowej uchwały przez PZPN, regulującej zasady wypłaty wynagrodzeń oraz zasad postępowania w trakcie pandemii jest niezbędne, a zaproponowany projekt jest zgodny z przepisami prawa powszechnego, jak i kompetencjami Związku, w tym z dotychczasową praktyką PZPN. To efekt blisko dwutygodniowych prac grupy formalno-prawnej Ekstraklasy, składającej się z przedstawicieli wszystkich klubów, w tym grona doświadczonych prawników specjalizujących się w prawie sportowym (także o charakterze międzynarodowym przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu).

Przygotowana na zlecenie Ekstraklasy analiza prawna wyraźnie wskazuje, że PZPN posiada kompetencje do przyjęcia wnioskowanych przez kluby zapisów, wobec zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności w kraju związanych z epidemią wirusa SARS-CoV-2, uniemożliwiających zawodnikom świadczenie usług przewidzianych w kontraktach, a klubom osiąganie przychodów z tego tytułu. PZPN – na podstawie ustawy – jest bowiem upoważniony do regulowania kwestii prawnych i finansowych między klubem sportowym a zawodnikiem. Na tej bazie Związek podejmował już w przeszłości uchwały regulujące kwestie wynagrodzeń piłkarzy, które wciąż są obowiązujące, jak choćby kwestia minimalnych płac dla zawodników poniżej 18. roku życia czy ograniczenia pensji piłkarzy o 50% w przypadku długotrwałych kontuzji.

Jednocześnie, wnioskowane przez Ekstraklasę rozwiązania mają właśnie na celu długofalową ochronę wynagrodzeń piłkarzy i miejsc pracy, przy jednoczesnej dbałości o zapewnienie integralności i ciągłości rozgrywek oraz warunków do przetrwania klubów w okresie epidemii. Proponowane zapisy są bowiem korzystniejsze niż wynika to z prawa powszechnego, w świetle którego w przypadku braku możliwości świadczenia usług przez piłkarzy – jak to ma obecnie miejsce – kluby mogłyby w odniesieniu do umów cywilnoprawnych (które stanowią większość w profesjonalnej piłce) w ogóle odmówić wypłaty wynagrodzeń za ten okres. Wprowadzenie przez PZPN rozwiązań przejściowych pozwoliłoby uniknąć sporów prawnych na tym polu i zagwarantowałoby wypłatę wynagrodzeń zawodnikom na określonym poziomie i ochronę miejsc pracy. Analizując polskie propozycje w kontekście międzynarodowym trzeba mieć na uwadze, że rekomendowane przez kluby Ekstraklasy regulacje są znacznie korzystniejsze niż w innych krajach europejskich, gdzie proponuje się utrzymanie wynagrodzeń zawodniczych na poziomie minimum krajowego. W Polsce ograniczenia wnioskowane przez kluby stanowią czterokrotność tej wartości i w dodatku miałyby być wprowadzane na krótki okres zaledwie kilku miesięcy.

Zgodnie z zapisami uchwały rady nadzorczej Ekstraklasy, Kluby zgodnie ustaliły zasady obniżenia wynagrodzeń piłkarzy o 50%, jednak do kwot nie niższych niż 10 tys. zł brutto w przypadku umów o pracę lub umów cywilnoprawnych dla zawodników nieprowadzących działalności gospodarczej oraz do 10 tys. zł netto dla piłkarzy rozliczających się z klubami na podstawie faktury VAT. Obniżki te miałyby obowiązywać od 14 marca br. do minimum pierwszego meczu ligowego w Ekstraklasie rozgrywanego jako impreza masowa z udziałem publiczności, jednak nie krócej niż do zakończenia sezonu rozgrywkowego 2019/2020 lub do dnia 30 czerwca 2020 r. – zależnie od tego, które z tych zdarzeń nastąpi później.

W Polsce pierwsi z inicjatywą zawieszenia wypłaty wynagrodzeń wyszli zawodnicy III-ligowej Polonii Bytom. Na takie rozwiązanie zdecydowali się już także piłkarze Śląska Wrocław i Wisły Kraków, ale rozmowy prowadzone są też w innych klubach - m.in. w Pogoni czy Lechii, gdzie na obniżki pensji zgodzili się już pracownicy administracji.

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .



Więcej o:
Komentarze (24)
Kluby Ekstraklasy wnioskują do PZPN o pilne podjęcie uchwały ws. obniżki kontraktów
Zaloguj się
  • big_gadu

    Oceniono 9 razy 9

    Jak biedacy spłacą swoje fury ?

  • strach_sie_bac

    Oceniono 8 razy 8

    ... że też nikt mądry nie wymyślił, żeby w kontrakcie wspomnieć o pandemii i obniżeniu wynagrodzenia. Piłkarz wraz z agent pewnie uśmialiby się, ale podpisali.

  • misiaczek1281

    Oceniono 5 razy 5

    Biedni ci piłkarze....Czeka ich obniżka pensji z 80 000 zł na 10 000 zł.
    Jak wyżyć? chyba będą głodować ;)

  • marek_p1846

    Oceniono 10 razy 4

    Się wzruszyłem i zapłakałem na losem kopaczy z wyprzedaży garażowych.
    Biedni nie wiedzą, że ani czerwiec ani wrzesień, czas przyzwyczaić się do przebranżowienia.

  • pedro.666

    Oceniono 3 razy 3

    A zatem piłkarz, który NIE GRA w piłkę jest wart 10 tysięcy miesięcznie? Ciekawe ile jest wart neurochirurg, który stale operuje chorych?

  • gw_admin

    Oceniono 3 razy 3

    Nie ma meczów nie powinni zarabiać. Co najwyżej do średniej krajowej niezależnie czy grają czy nie. Niech się do uczciwej roboty wezmą i jakiś społecznie użyteczny fach zdobędą. To jest niesamowite, że jako społeczeństwo akceptujemy kilkunastokrotnie wyższe zarobki lansiarstwa niż pielęgniarki czy nauczyciela oraz wielu o wiele bardziej użytecznych społecznie zawodów.

  • Wojtek Wrobel

    Oceniono 2 razy 2

    teraz kluby się obudziły a tak to się przebijali sumami kontraktów byleby kopacza mieć u siebie w klubie a teraz maja za swoje

  • laborantkolaborant

    Oceniono 1 raz 1

    Wszystkich prezydentów, burmistrzów i wójtów, którzy marnotrawią społeczne pieniądze na tych "bojskowych" analfabetów należałoby postawić przed sądem za niegospodarność!

  • laborantkolaborant

    Oceniono 1 raz 1

    Dycha brutto za niebieganie po "bojsku".
    A może oddelegować tych miszczów do pomocy w szpitalach, albo posadzić na kasach w Biedronkach?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX