Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Jasne stanowisko Canal+ ws. pieniedzy za prawa telewizyjne! We Francji decyzja już zapadła

Z powodu epidemii koronawirusa i zastopowaniu piłkarskich rozgrywek stacje telewizyjne nie chcą płacić części należności za prawa. Jak informuje "L'Equipe" francuski Canal+ odmówił zapłacenie ostatniej transzy za sezon 2019/20 Ligue 1. Chodzi o 110 mln euro.

Do końca Ligue 1 pozostało jeszcze 10 kolejek. Tyle, że liga nie gra niemal od połowy marca. Dla Canal+, który jest głównym nadawcą francuskich rozgrywek nad Sekwaną to strata głównego produktu, za który płaci olbrzymie pieniądze. A skoro nic nie dostaje, to właśnie stwierdził, że płacić nie będzie. Jak informuje "L’Equipe" stacja nie zapłaci 110 mln euro, które miała wpłacić lidze do 5 kwietnia. To ostatnia transza za roczny kontrakt, który z jej strony wynosi 558 mln euro. W sumie wart jest 759 mln euro, bo kolejną część płaci też pokazująca kilka meczów telewizja BeIn Sports.

Zobacz wideo Prezes Wisły Kraków tłumaczy zagrożenia wynikające z planu dokończenia ekstraklasy

Renegocjacja umów?

- Trudno sobie wyobrazić, byśmy zapłacili za coś, czego nie ma, bo z powodu zawieszenia rozgrywek nie odbywają się przecież żadne mecze - oznajmił Maxime Sasda, szef telewizyjnej grupy.

Wedle informacji gazety, na zapłacenie brakującej kwoty nadawca pokręci głową nawet przy dokończeniu, lub częściowym dokończeniu sezonu, bo wtedy zmienią się warunki transmisji. Mecze będą musiały być rozgrywane z dużą częstotliwością i zapewne niemożliwe będzie rozbijanie kolejki na kilka dni, tak by była lepsza ich ekspozycja i większa widownia. Wszystko wskazuje na to, że nadawca i spółka prowadząca rozgrywki będą musieli usiąść do stołu, a francuskie kluby powinny się szykować na utratę części przychodów z telewizji.

Skandynawia chce rekompensaty, a Polska?

Nie tak dawno Nordycka Grupa Medialna zakomunikowała możliwość wystąpienia o odszkodowanie od lig i organizacji sprzedających prawa sportowe, jeśli zawieszenie zawodów będzie się przeciągało lub zostaną one odwołane. Spółka oferuje swoim abonentom w Danii, Norwegii, Szwecji i Finlandii transmisje m.in. z najlepszych piłkarskich lig i zawodów Formuły 1. Jednocześnie grupa ogłosiła, że na czas braku transmisji meczów i zawodów obniży swym abonentom miesięczną opłatę za sportowe kanały, które oferuje. Nie wiadomo na razie, przez jaki czas będzie obowiązywała ulga.

Z naszych informacji wynika, że w Polsce wstrzymanie opłaty licencyjnej za prawa do pokazywania 1. ligi prawdopodobnie zastosuje Polsat Sport, a TVP Sport nie zapłaci części środków za mecze ekstraklasy. Polski odział Canal+ na razie nie komentuje sprawy.