Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Polski trener mocno o wybuchu epidemii w Hiszpanii. "Mam wątpliwości co do danych w Polsce"

Epidemia koronawirusa stwarza duże zagrożenie w Hiszpanii. Niebezpiecznie zwiększa się tam liczba zakażonych. "Zlekceważono sytuację, ale w Polsce też były tłumy na ulicach. Tutaj przyczynił się do tego przede wszystkim styl życia" mówił w wypowiedzi dla portalu WP Sportowe Fakty, Jan Urban, były piłkarz, który dziś mieszka w Hiszpanii.

Koronawirus wywołuje reakcje różnych środowisk na całym świecie. Nie inaczej jest w Hiszpanii, która wydaje się być jednym z krajów najbardziej zagrożonych dalszym rozwojem epidemii. "Hiszpanie zlekceważyli go. Tak samo, jak inni, ale tu nie pomaga styl życia południowców" - mówił w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty, Jan Urban, który na co dzień mieszka w Pampelunie. "Nie mają tradycji spotkań domowych, chcą być na zewnątrz i wychodzić do kafejek, czy restauracji" - stwierdził.

Zobacz wideo Koronawirus zatrzymał świat sportu. Jakie wydarzenia odwołano?

W Hiszpanii zlekceważono zagrożenie epidemią

Sprawy nie wzięto na poważnie, ale Urban wskazywał, że podobnie było w innych państwach, choćby w Polsce. "Młodzi wychodzili na Bulwary Wiślane. Popijali drinki, rozmawiali" - opisywał. "Mam wątpliwości co do danych o zakażonych w Polsce. Może to świadoma taktyka, żeby nie przepełniać szpitali, zobaczymy" - zastanawiał się były piłkarz. 

Mówi się, że duży wpływ na problemy z epidemią mogły mieć także mecze, których nie odwołano pomimo zagrożenia. "Ono pojawiło się dość późno, jeszcze przed El Clasico w mediach nie było dużo na ten temat" - tłumaczy Urban. "Czym innym był mecz Liverpool - Atletico i tam mówimy już o lekkomyślności" - wskazał.

60 tysięcy zakażonych w Hiszpanii

Na tę chwilę w Hiszpanii wykryto ponad 60 tysięcy przypadków zakażenia koronawirusem, z czego blisko pięć tysięcy osób zmarło, ale liczba rośnie stale o kilkaset procent. W Polsce odnotowano 1389 przypadków, a zmarło 16 osób. Różni się w tej sytuacji liczba przebadanych - w Polsce jest o wiele mniejsza. W obu państwach wstrzymano rozgrywki lig piłkarskich.