Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Donald Tusk: "Mecz Ligi Mistrzów mógł kosztować życie tysięcy ludzi". Piłkarz: Dopiero potem zaczęliśmy się bać

Były premier Donald Tusk w programie "Kropka nad i" w TVN 24 wskazał na mecz Ligi Mistrzów, który przyczynił się do rozwoju pandemii koronawirusa. - To mogło kosztować życie setek, a może tysięcy włoskich obywateli - przyznał Tusk.

19 lutego Atalanta odniosła zwycięstwo 4:1 z Valencią na stadionie San Siro w spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Na trybunach pojawiło się wówczas 40 tysięcy kibiców, którzy byli świadkami historycznego meczu. Niestety, może się okazać, że wielu kibiców zapłaciło za obejrzenie tego widowiska najwyższą cenę lub mogło doprowadzić do poważnego uszczerbku na zdrowiu najbliższych, którzy zupełnie nie byli tego świadomi. Zdaniem lekarzy jeden zarażony może przekazać wirusa kilku kolejnym osobom.

Zobacz wideo Co z igrzyskami w Tokio?

Donald Tusk wskazuje na mecz, który przyczynił się do rozwoju pandemii

Donald Tusk w "Kropce nad i" w TVN 24 powiedział, że zorganizowanie wyborów prezydenckich w Polsce w maju "będzie takim samym błędem, jakim popisał się niestety prezydent Macron we Francji". Stwierdził, że "decyzje o naszym życiu i zdrowiu powinni podejmować nie politycy, tylko ludzie obdarzeni autorytetem naukowym, medycznym i moralnym". Wskazał przy okazji na kolejne błędy. To stosowana do niedawna strategia Wielkiej Brytanii, która chciała wytworzyć "zbiorową odporność", nawet kosztem śmierci starszych ludzi - zdaniem Tuska "błąd Borisa Johnsonamógł kosztować życie 100-200 tysięcy Brytyjczyków" - a kolejny błąd popełniono w Lidze Mistrzów.

 - Ktoś zorganizował mecz Atalanty z Valencią i to mogło kosztować życie setek, a może tysięcy włoskich obywateli - powiedział były premier. W ten sposób pośrednio zaatakował UEFA, bo to europejska organizacja jest organizatorem spotkań Ligi Mistrzów. Spotkanie Atalanta - Valencia odbyło się na północy Włoch, w Mediolanie. Przyjechało na nie wielu kibiców gospodarzy z Bergamo, a to miasto leży dziś w centrum europejskiej pandemii koronawirusa.

"To była bomba biologiczna"

- 40 tysięcy mieszkańców Bergamo pojechało do Mediolanu na stadion San Siro. Autobusem, samochodem, pociągiem. To była bomba biologiczna, niestety - stwierdził w rozmowie z "Corriere dello Sport" Fabiano Di Marco, szef oddziału pulmonologii w szpitalu im. Papieża Jana XXIII w Bergamo. Di Marco nie jest osamotniony w tym przekonaniu.

Włoski immunolog Francesco Le Foche ze szpitala Umberto I w Rzymie powiedział "Corriere dello Sport", że "prawdopodobnie istniało kilka głównych przyczyn wyzwalających i katalizujących tak ogromne rozprzestrzenianie się wirusa". Jedną z tych przyczyn mógł być właśnie mecz Ligi Mistrzów. 

"Myśleliśmy, że to grypa"

Na spotkanie Atalanta - Valencia zwrócił także uwagę Alejandro Gomez, napastnik włoskiego klubu. - W Bergamo mieszka 120 tys. ludzi, a 40 tys. było na stadionie - zauważył Gomez. I dodał: Myślę, że tamten mecz ma związek z trwającą tu pandemią. Początkowo myśleliśmy, że to kolejny atak grypy i prowadziliśmy normalne życie. Traktowaliśmy to lekko. Dopiero gdy sytuacja się pogorszyła, zaczęliśmy się bać. Czekamy teraz, czy ktoś z nas będzie miał objawy.

Więcej o: