Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mateusz Borek broni Lewandowskiego. Już wie, gdzie trafią pieniądze. "Internetowi mądrale płaczą"

Robert i Anna Lewandowscy przekażą milion euro na walkę z koronawirusem. Zostali za to skrytykowani, a w ich obronie stanął dziennikarz Mateusz Borek. - Naprawianie świata niech każdy zacznie od siebie - napisał Borek w "Przeglądzie Sportowym".

Anna i Robert Lewandowscy przekażą milion euro na walkę z pandemią koronawirusa. - Dziś wszyscy gramy w jednej drużynie. Bądźmy silni w tej walce i bądźmy jednomyślni - mówią Lewandowscy w specjalnym oświadczeniu. Część dziennikarzy i kibiców podeszła krytycznie do gestu Lewandowskich. - Czekam, aż media połapią się w końcu, że ta cała działalność charytatywna bogatych to jedna wielka ściema i te "miliony rzucone na pomoc" to dla nich drobniaki, które kupują im gigantyczny PR i polityczną ochronę przed wyższymi podatkami - napisał na Twitterze dziennikarz Jakub Wencel, a jego wpis cieszył się sporą popularnością. - Filantrop to człowiek, który publicznie zwraca bliźniemu drobną cząstkę tego, co mu ukradł prywatnie. Julian Tuwim - dodał aktywista Jan Śpiewak. 

Zobacz wideo Koronawirus zatrzymał świat sportu. Jakie wydarzenia odwołano?

Robert Lewandowski krytykowany. Broni go Mateusz Borek

W obronie Lewandowskiego stanęli ludzie sportu, w tym także dziennikarz Mateusz Borek. - Przekazanie przez Annę i Roberta Lewandowskich aż miliona euro na walkę z koronawirusem było jedną z najbardziej budujących wiadomości ostatnich dni. Ten gest wszyscy powinniśmy docenić. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak wiele osób mogło krytykować Roberta za to, że na walkę z koronawirusem przekazuje milion euro. Internetowi mądrale płaczą, że to za mało, że to raptem kilka procent dochodów napastnika Bayernu. Naprawianie świata niech każdy zacznie od siebie - napisał Borek w "Przeglądzie Sportowym".

Wiele osób miało wątpliwości, gdzie konkretnie trafią pieniądze przekazane przez Lewandowskich: do Niemiec czy do Polski. Wyjaśnił to Borek w swoim felietonie. - Sprawdziłem w kilku źródłach i już wiem, że to są środki dla Polaków, a dzisiaj zostanie ogłoszone, dokąd trafią - dodał. 

Świat sportu pomaga w walce z pandemią

Kapitan reprezentacji Polski to nie jedyny przedstawiciel świata sportu, który zdecydował się przekazać pieniądze na walkę z pandemią. Jakub Błaszczykowski ofiarował 400 tys. zł. Z kolei koledzy Lewandowskiego z Bayernu Monachium Leon Goretzka i Joshua Kimmich uruchomili internetową zbiórkę "We Kick Corona" ("Wykopmy koronę"). Sami wpłacili po 500 tys. euro. 

Z pensji zrezygnowali m.in. zawodnicy Borussii Moenchengladbach oraz Rafał Gikiewicz z Unionu Berlin. 

Aktywni są także sportowcy z Półwyspu Apenińskiego. Włochy to kraj, który jak do tej pory ma największe problemy z pandemią. Wsparcie finansowe dla służby zdrowia przekazali m.in. Leonardo Bonucci z Juventusu, zawodnicy Fiorentiny, Romelu Lukaku z Interu i Zlatana Ibrahimović z Milanu. 

Z kolei jeden z kibiców Cracovii przekazał krakowskim szpitalom 1200 gogli ochronnych.