Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Taka śmierć jak Lorenzo Sanza jest wyjątkowo smutna. Nawet rodzina nie mogła z nim rozmawiać

- To jedna z najsmutniejszych nocy w moim życiu - tak w rozmowie z "Marką" śmierć Lorenzo Sanza skomentował Pedrag Mijatović, były piłkarz Realu Madryt.

- Taka śmierć, bez możliwości pożegnania się, powiedzenia ostatniego słowa jest wyjątkowo smutna. To jedna z najsmutniejszych nocy w moim życiu. W ciągu ostatnich dni byłem w stałym kontakcie z jego rodziną i wiem, przez co przechodzili. Nawet oni nie mogli z nim rozmawiać. Wciąż nie mogę w to uwierzyć. Traktowałem go niemal jak ojca, naprawdę bardzo go kochałem. Był bardzo ważną osobą w moim życiu. Nadal wysyłaliśmy sobie wiadomości, co jakiś czas jedliśmy razem. W życiu są ludzie, którzy zostawiają ślad i Lorenzo był jednym z nich - oświadczył Pedrag Mijatović, który dla Realu rozegrał ponad sto spotkań.

Zobacz wideo Felipe Melo wygrał wyzwanie po tym, co zrobił z rolką papieru

Lorenzo Sanz był prezydentem Realu Madryt przez pięć lat

Lorenzo Sanz był prezydentem Realu Madryt w latach 1995–2000. Ustąpił ze stanowiska, gdy przegrał wybory z Florentino Perezem, z którym pozostawał w bardzo dobrych relacjach. Podczas kadencji Sanza Królewscy dwa razy wygrali Puchar Europy, najpierw w 1998 roku, kiedy okazali się lepsi od Juventusu (po golu Mijatovicia), a następnie w 2000 roku, ogrywając Valencię. Sanz umarł w wyniku zarażenia się koronawirusem.

W Hiszpanii grono zakażonych przekroczyło liczbę 9 tysięcy. Zmarło już ponad 800 osób.

Więcej o: