Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Cztery mecze w dziesięć dni w Hiszpanii! "Z ligi mogłoby odejść 130 piłkarzy"

Chaos związany z epidemią koronawirusa przyniósł zawieszenie rozgrywek w najważniejszych ligach europejskich, w tym w Hiszpanii. Szef La Liga, Javier Tebas mówi dla radia "COPE", że w najgorszym wypadku drużyny musiałyby rozgrywać cztery mecze w dziesięć dni. "Wznowilibyśmy grę w połowie maja i skończyli ligę do końca czerwca" - twierdzi działacz.

Zagrożenie spowodowane epidemią koronawirusa sprawiło, że kalendarz rozgrywek najlepszych lig piłkarskich w Europie stanął w miejscu. Teraz ich szefowie konsultują z UEFA, jak miałoby wyglądać wznowienie danej ligi i kiedy zaplanować ewentualny początek oraz zakończenie rozgrywek. 

Zobacz wideo Euro 2020 przełożone.

La Liga wznowi rozgrywki od połowy maja?

Wszystkim zależy, żeby dograć sezon do 30 czerwca 2020 roku, bo wtedy wielu zawodnikom skończą się kontrakty. Szef La Liga, Javier Tebas twierdzi, że najgorszy scenariusz wznowienia rozgrywek zakłada powrót na boiska w połowie maja. "To oznaczałoby, że w ciągu dziesięciu dni grałoby się nawet cztery spotkania" - mówi dla radia COPE.

"Jeśli tego nie zrobimy, mogłoby odejść nawet 130 zawodników. Liga będzie rozgrywana w środku tygodnia, a wiele spotkań Ligi Mistrzów nawet w weekendy. Bardzo pomogło nam przesunięcie Euro 2020 i Copa America, ale wątpię, żebyśmy wystartowali jeszcze w kwietniu. Najprawdopodobniej będzie to już maj" - zaznacza Tebas. Działacz przyznał także, że przypadki koronawirusa wykryto nawet w siedzibie władz ligi. Zakażone miały być dwie osoby. 

Konflikt Javiera Tebasa i hiszpańskiej federacji

Tebas pozostaje w ciągłym konflikcie z hiszpańską federacją. "Są zupełnie fałszywi" - twierdzi. "Ich celem wcale nie była ochrona zawodników, tylko atakowanie mnie i La Liga. Szukaliśmy rozwiązania wiele wcześniej, niż ogłosili alarm. Prezydent Rubiales jest demagogiem, potrafi jedynie oszukiwać" - wskazuje.