Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Maciej Rybus: Rosjanie nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji. W TV mówiono o tym, co się dzieje w Europie

- Jeszcze w niedzielę graliśmy w Rostowie przy 30 tysiącach widzów, a teraz już mają w Rosji przymusowo szkoły zamykać. Ale my ciągle mamy wspólne treningi mimo zawieszonej ligi - mówi Sport.pl Maciej Rybus, obrońca Lokomotiwu Moskwa.

W niedzielę Lokomotiw z Maciejem Rybusem i Grzegorzem Krychowiakiem w składzie wygrał w Rostowie nad Donem 3:1 (po golu i asyście Krychowiaka), awansował na drugie miejsce w tabeli i być może rozegrał ostatni mecz w sezonie. Liga rosyjska była jedną z niewielu, które zdecydowały się grać w ostatni weekend mimo epidemii koronawirusa, a kibice Zenita Sankt Petersburg skandowali podczas sobotniego meczu swojej drużyny "Wszyscy umrzemy!".

Dopiero po tej kolejce zapadła decyzja, by ligę zawiesić. - Niby do 10 kwietnia, ale nasz prezes zapewnił, że celują raczej w powrót 3 lub 17 maja. A my nadal trenujemy razem, w naszej bazie. Jutro jadę na trening - mówił nam w środę wieczorem Maciej Rybus. - Mamy trzy treningi w tym tygodniu, jeden dzień wolny. CSKA dało piłkarzom dwa tygodnie treningów indywidualnych, Zenit 10 dni. U nas prezes i trener uznali, że ćwiczymy normalnie, póki mer Moskwy nie zarządził, że nie możemy.

Zobacz wideo Euro 2020 przełożone. "To była nieunikniona decyzja"

Rybus: Większość pracowników biurowych Lokomotiwu już pracuje w domu. My jeszcze nie

- Byli piłkarze, którzy prosili o rozważenie, czy nie powinniśmy zawiesić drużynowych zajęć, ograniczyć ryzyko. Sporo zawodników ma swoich kierowców, którzy do pracy dojeżdżają metrem. A przez moskiewskie metro codziennie przewija się 10 milionów ludzi. W bazie jest też spora grupa osób z obsługi. Prezes puścił do domu 70 procent pracowników biurowych, zostali tylko niezbędni. Ale ostateczne słowo w naszej sprawie należało do trenera i ćwiczymy. Więc jadę w czwartek na trening, ale co będzie w piątek, to pewnie nikt nie wie - mówi Maciej Rybus.

- My w Rostowie graliśmy przy 30 tysiącach kibiców, a w tej samej kolejce Soczi z Krasnodarem przy pustych trybunach. Ale w Rosji sobie jeszcze wtedy chyba nie zdawali sprawy, jak poważna jest sytuacja. To się z dnia na dzień zmienia. Ludzie już o tym rozmawiają, a ulice stały się jak na Moskwę całkiem przejezdne. Restauracje i galerie handlowe jeszcze działają, ale od piątku szkoły mają być już zamknięte przymusowo, bo wcześniej tylko sugerowano takie rozwiązanie. Wcześniej w tutejszej telewizji raczej się mówiło o tym, co się dzieje w Europie, było dużo komentarzy o tym, a o sytuacji z koronawirusem w Rosji znacznie mniej - opowiada.

Rybus: Co, jeśli nie dogramy ligi do 30 czerwca? Kontrakt mi się przedłuży automatycznie o jeszcze jeden miesiąc

Piłkarze Lokomotiwu jechali do Rostowa, wiedząc, że to może być ostatnia kolejka sezonu. Na spotkaniu z prezesem dostali gratulacje za ważne zwycięstwo, bo dzięki niemu zostali wiceliderem, a to jest miejsce dające awans do Ligi Mistrzów. - Już było głosowanie przedstawicieli klubów, że jeśli się nie uda rozegrać następnych kolejek, to do pucharów będziemy się kwalifikować według kolejności po ostatnich rozegranych meczach. Ale Krasnodar, Rostów i CSKA, czyli rywale, którzy walczą z nami o to drugie miejsce (Zenit jest zdecydowanym liderem, z przewagą dziewięciu punktów - red.) się z tym tak łatwo nie pogodzą i na pewno będą dążyć do tego, żeby jeszcze mecze rozegrać. Zostało osiem kolejek. Możemy grać co trzy dni, jak się sytuacja uspokoi, bo żadna rosyjska drużyna już nie występuje w europejskich pucharach - mówi Rybus.

Liga rosyjska miała się skończyć 17 maja. Dzięki decyzji UEFA o przeniesieniu Euro na 2021 rok kluby w Europie mogą próbować rozegrać kolejne mecze aż do końca czerwca. Maciej Rybus jest jednym z piłkarzy, którym 30 czerwca kończy się kontrakt. Na pytanie, czy zostanie na następny sezon w Lokomotiwie, nie chce odpowiadać. - Natomiast w całej lidze rosyjskiej ma być tak, że gdybyśmy nie dali rady dograć sezonu do 30 czerwca, to kontrakty kończące się 30 czerwca będą automatycznie przedłużone jeszcze o miesiąc.